Zamknij

Ewa Kasprzyk pokonała COVID-19. Zwróciła się do Górniak: "Rozumiem, że można mieć odlot"

27.11.2020 20:43
Ewa Kasprzyk
fot. VIPHOTO/East News

Ewa Kasprzyk niedawno przyznała, że zaraziła się koronawirusem. Gwiazda wygrała walkę z chorobą. Teraz opowiedziała o swoich objawach. Zwróciła się także z krótkim apelem do koronasceptyków.

Ewa Kasprzyk to aktorka, którą widzowie kojarzą przede wszystkim z roli w filmie "Kogel-mogel". Ostatnio kontakt z fanami realizuje głównie przez media społecznościowe. Gwiazda dzieli się kulisami życia prywatnego oraz zawodowego. Kilka dni temu zdradziła, że była zarażona koronawirusem, jednak oficjalnie jest już zdrowa. W rozmowie z "Plotkiem" opowiedziała o swoich objawach. Okazuje się, że COVID-19 potraktował ją łagodnie.

- Minął miesiąc, odkąd miałam koronawirusa, więc jestem ozdrowieńcem. Czuję się bardzo dobrze, nie odczuwam spadku formy sprzed zakażenia. Wirus obszedł się ze mną bardzo łagodnie (...) Byłam osłabiona. To jest taki stan, że coś się dzieje z człowiekiem, ale nie bardzo wiadomo co. Nie mogę tego porównać do żadnego zapalenia oskrzeli czy żadnej grypy, anginy - coś jest, po prostu, dziwnego, takie jakieś zamglenie umysłu - wyjaśniła aktorka.

Zobacz także: Ewa Kasprzyk zaręczona rok po rozwodzie? "Znowu jestem gotowa do skoku"

Ewa Kasprzyk chorowała na COVID-19

Ewa Kasprzyk dodała, że nie miała duszności ani żadnych poważniejszych objawów.

- Myślę, że pomogła mi moja dobra odporność, mimo że jestem w tzw. grupie ryzyka. Zanim się zakaziłam, zanim pojawił się kaszel, brałam antybiotyk na coś zupełnie innego. Myślę, że to mogło też w jakiś sposób pomóc i spowodowało, że przeszłam COVID łagodnie. Nie straciłam węchu ani smaku, ale apetytu nie było. Aktywny tryb życia, który prowadziłam do tej pory i wszelkiego rodzaju sporty na pewno mi nie zaszkodziły - zdradziła w "Plotku".

Aktorka była na kwarantannie dość długo. Po dwóch tygodniach obowiązkowej izolacji postanowiła przeprowadzić dodatkowy tekst, żeby sprawdzić, czy na pewno już nie zaraża. Mimo że objawy już minęły, Ewa Kasprzyk wciąż miała pozytywny wynik. Dopiero kolejny test okazał się negatywny. Gwiazda spędziła na domowej kwarantannie aż miesiąc. Teraz, choć nie obawia się ponownego zakażenia, z niepokojem spogląda na sytuację w kraju.

- W kraju panuje chaos, znów otwiera się galerie handlowe, ale kina, teatry i muzea nadal będą zamknięte tak, jakby w obiektach kultury było największe źródło zakażeń. Bzdura! Grałam spektakle i widziałam, że widzowie są niezwykle zdyscyplinowani - siedzą w maseczkach i zachowują odstęp - podkreśliła.

Ewa Kasprzyk zwróciła się także z krótkim apelem do koronasceptyków. Do grona osób niewierzących w pandemię zaliczają się także niektórzy celebryci. Aktorka filmu "Kogel-mogel" nie szczędziła gorzkich słów fanom teorii spiskowych.

- Słyszałam o pani Górniak! Rozumiem, że można mieć odlot, bo czasy są ciężkie, ale nie rozumiem, jak można obrażać śmiertelnie chorych ludzi. Tego trzeba po prostu doświadczyć. Ja też byłam trochę sceptyczna, bo podczas pierwszego lockdownu nikt z mojego otoczenia nie był chory, pojawiały się myśli: gdzie jest ten koronawirus? Dzisiaj każdy jest lekarzem, zaleca swoje kuracje. Ja, będąc już po chorobie, zalecam: jeśli objawy są łagodne, to nie panikować, odpoczywać, spać, przeczekać - podsumowała Ewa Kasprzyk.