Zamknij

Wdowa chce zastrzec znak towarowy "Krzysztof Krawczyk". To poważny cios dla syna artysty

06.08.2021 17:46
Ewa Krawczyk
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS

Nazwa "Krzysztof Krawczyk" może wkrótce zostać zastrzeżona w Urzędzie Patentowym. Pełnomocniczka Krzysztofa juniora ujawniła, że wdowa po artyście, Ewa Krawczyk, ubiega się o uzyskanie wspólnego prawa ochronnego na znak towarowy "Krzysztof Krawczyk". Oznacza to, że syn piosenkarza nie będzie mógł więcej korzystać ze spuścizny po ojcu. 

Po śmierci Krzysztofa Krawczyka zaostrzył się konflikt między synem artysty, Krzysztofem juniorem, a wdową Ewą Krawczyk, wspieraną przez menadżera Andrzeja Kosmalę. Strony toczą sprawę w sądzie w kwestii testamentu, według którego cały spadek wraz z prawami do utworów ma trafić do Ewy Krawczyk. Junior twierdzi, że został pominięty w drugiej wersji dokumentu sporządzonej kilka miesięcy przed śmiercią gwiazdora. 

47-letni Krzysztof Igor ma wsparcie w osobach Krzysztofa Cwynara z łódzkiego Studia Integracji i Mariana Lichtmana. Za sprawą tego pierwszego wyszło na jaw, że chorujący na padaczkę syn Krawczyka żyje w urągających warunkach, utrzymuje się ze skromnej renty inwalidzkiej i ubiega się o mieszkanie komunalne. Wdowa deklarowała, że jest gotowa odstąpić część spadku juniorowi, lecz z ujawnionego przez reporterów "Uwagi" nagrania wynikało, że miała dopuścić się szantażu i namawiać pasierba, by ten zrezygnował z pośrednictwa prawnika. 

Ewa Krawczyk zastrzeże znak towarowy "Krzysztof Krawczyk"?

Krzysztof junior stara się pielęgnować pamięć o ojcu, śpiewając jego piosenki na ulicach Łodzi i podczas lokalnych imprez. 13 sierpnia 47-latek ma wystąpić podczas Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie razem z Marianem Lichtmanem i Trubadurami. Niewykluczone jednak, że będzie to jeden z jego ostatnich publicznych występów, w których wykorzystuje repertuar ojca. Jak powiedziała Pomponikowi prawniczka reprezentująca Krzysztofa Igora, Ewa Krawczyk i Andrzej Kosmala dążą do zastrzeżenia znaku towarowego "Krzysztof Krawczyk", aby móc na wyłączność dysponować jego spuścizną. 

Podjęli kroki mające na celu uzyskanie wspólnego prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Krzysztof Krawczyk" dla wskazanych przez nich kategorii towarów i usług, tzw. klas klasyfikacji nicejskiej, spośród których wybrali 7 z nich - powiedziała serwisowi mecenas Monika Zarzycka. 

Wniosek wpłynął już do Urzędu Patentowego. Wśród zgłoszonych kategorii są nie tylko utwory i płyty z muzyką Krawczyka.

Chodzi m.in. o towary w postaci muzyki utrwalonej na nośnikach, publikacje techniką druku (np. albumy, książki, plakaty), odzież, obuwie, nakrycia głowy. Wśród usług wskazać można usługi promocyjne, usługi w zakresie zarządzania działalnością artystyczną, organizowanie i obsługę koncertów - wymienia pełnomocniczka Krzysztofa juniora.

Prawniczka podkreśla, że Krawczyk i Kosmala dążą do maksymalnego "skomercjalizowania i zmonopolizowania imienia i nazwiska Krzysztofa Krawczyka". To oznacza, że syn zmarłego gwiazdora może zostać pozbawiony możliwości korzystania z dorobku ojca.

Jest jednak pewien kruczek: zgłoszenie znaku towarowego nie może naruszać m.in. praw osobistych i majątkowych innych osób. I tu otwiera się furtka dla juniora. Jak podaje Pomponik, mężczyzna i jego pełnomocny będą starali się złożyć sprzeciw wobec zgłoszenia Ewy Krawczyk i Andrzeja Kosmali. 

Ewa Krawczyk zalana łzami odebrała Fryderyka dla Krzysztofa. "Tęsknie za tobą"