Zamknij

Ewa Minge o starzeniu się z godnością: "Moja starość, moja gęba"

22.06.2020 14:41
Ewa Minge
fot. Grzegorz Bukala/REPORTER/EAST NEWS

Ewa Minge udała się do kliniki medycyny estetycznej na zabieg upiększający. Wszystkim, którzy komentują jej wygląd, mówi wprost: "Moja starość, moja gęba".

Eva Minge od wielu lat wzbudza zainteresowanie ze względu na rzekome operacje twarzy, którym miała się poddawać. Choć światowej sławy projektantka niejednokrotnie przekonywała, że jej wygląd jest konsekwencją problemów zdrowotnych, to i tak nadal często spotyka się z hejtem. Jak tłumaczyła na antenie Radia ZET, 11 lat temu zachorowała na przewlekłą białaczkę limfatyczną. Na leczenie onkologiczne zareagowała wyjątkowo źle, bo okazało się, że od dziecka cierpi na niedorozwój wątroby. Leczenie onkologiczne wywołało na jej twarzy potężny obrzęk limfatyczny. Ale równolegle z chorobą nowotworową, musiała zmagać się z falą hejtu w sieci.

Eva Minge wprost do hejterów

Niestety, nadal projektantka spotyka się z niemiłymi komentarzami. Mimo to, robi w życiu to, co chce i nie ogląda się na hejterów. Na Instagramie opublikowała zdjęcie wykonane wprost na łóżku w gabinecie medycyny estetycznej. Napisała przy nim wymowny komentarz, skierowany do wszystkich hejtujących: "Moja starość, moja gęba i mój problem".

"Zszywane, haftowane, naciągane. Na wszelkie dyskusje jakie wywołam... tak starzeje się z godnością. Taki mam pomysł na moją starość. Godnie wchodzę do kliniki, która rok temu przywróciła we mnie wiarę, że nie muszę do końca życia nosić brzemienia powracającej gęby z ula i mogę czuć się komfortowa wstając z łóżka i zaglądając do lusterka" - mówi Minge wprost. I dodaje: "Jeżeli ktoś nie chce korzystać z medycyny estetycznej, nie musi - i to jego rodzaj godności. Szanuję ,wiec proszę i mój sposób uszanować. Moja starość, moja gęba i moj problem. Dobre rady proszę zachować dla tych, co pytają o nie, darmo można mi sprawić jakiś prezent w postaci datku np. na @polskieschroniska albo aktualna akcje ratowania zwierząt w Radysach. Rady ewentualnie dla mnie w sprawie mojej godnej starości, jak się osobiście poznamy". To takie ciekawe zjawisko , że ludzie popularni cierpią na swoich socialmediach na nadmiar „dobrych” rad, uwag, pouczeń itp." - komentuje.

Zwraca uwagę na to, że wiele osób szuka wsparcia i odwagi w podobnych działaniach, dlatego ona sama nie boi się o tym mówić w sieci: "Planuję w niedalekiej przyszłości lifting twarzy, póki co czytam, szukam ,pytam. Jak tylko się zdecyduje, zrelacjonuje. Po co? Bo to będzie ciekawe dla tych, którzy obserwują mnie na Instagramie i szukają wsparcia, odwagi, prawdy i wielu innych rzeczy. Kochani nie wciskajmy sobie wzajemnie, że to takie starzenie bez godności, bo nie wiem czego jest więcej w Polsce, porodówek czy gabinetów medycyny estetycznej i chirurgi plastycznej".

Posłuchaj podcastu