Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Filip Chajzer nie adoptuje psów ze schroniska. Wyjaśnił dlaczego

06.08.2018 12:13

Filip Chajzer podczas ostatniej akcji charytatywnej na rzecz schroniska zapowiedział, że sam adoptuje dwa psy. Do adopcji jednak nie doszło, co zaowocowało negatywnymi komentarzami internautów. Prezenter wyjaśnił, jak naprawdę wygląda sytuacja.

Filip Chajzer nie adoptuje psów ze schroniska. Wyjaśnił dlaczego fot. EATS NEWS/Olszanka WOJCIECH OLSZANKA

Filip Chajzer z pewnością wie, jak nagłośnić swoje działania w sieci i przykuć uwagę fanów. Swoją przebojowość i niesłabnącą popularność wykorzystuje często w akcjach charytatywnych różnego typu. Nie inaczej było w wypadku niedawnych odwiedzin popularnego prezentera w schronisku dla zwierząt w Celestynowie. Tym razem nie obyło się jednak bez kontrowersji.

Filip Chajzer pomaga czworonogom

Akcja charytatywna mająca na celu pozyskanie środków na zagrożone zamknięciem schronisko zakończyła się dużym sukcesem. Zebrano ponad 70 tysięcy złotych. Duży wpływ na powodzenie zbiórki miało zabawne wyzwanie, jakiego podjął się Chajzer. Prezenter bowiem, tak jak obiecał, zjadł psią karmę. W Celestynowie zapowiedział także, że sam zaadoptuje dwa bezpańskie psy. Do adopcji jednak nie doszło, co wywołało negatywne komentarze ze strony internautów. Filipowi zarzucano, że obietnica zajęcia się zwierzętami służyć miała tylko promowaniu jego wizerunku.

„Z adopcją chyba też do końca nie wyszło... Pamiętacie to zdjęcie poniżej? Obrazek piękny, ale psy nadal tkwią w schroniskowym boksie... Pan Filip Chajzer zrobił sobie dobre show kosztem dwóch bezdomnych psów” – napisała na Facebooku jedna z osób.

Okazuje się jednak, że seria kąśliwych komentarzy nie ma zbyt wiele wspólnego z prawdą. Co prawda Chajzer przyznaje, że psy nie znajdą u niego nowego domu, ale w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu wyjaśnia, że związane jest to z traumą, jaką przeżyła jego partnerka. Przyznaje również, że aktywnie szuka dla zwierząt innych odpowiedzialnych opiekunów. Obszerne wyjaśnienie pojawiło się na jego profilu na Instagramie.

W obliczu sukcesu zbiórki w Celestynowie oraz innych akcji przeprowadzanych przez prezentera wydaje się, że internauci zareagowali nieco zbyt impulsywnie.

Prezenter przebiegł między innymi 10 kilometrów, aby pomóc dzieciom z domu dziecka.

RadioZET.pl/MF

Oceń