Zamknij

Franek z "Love Island" ostro o życiu po programie. Jego związek z Mariettą był udawany?

Judyta Wanicka
06.02.2020 17:03
Franek Rumak z Love Island
fot. Instagram:@cancer_survivor_frank

Franek Rumak z "Love Island" krytycznie ocenił życie po udziale w polsatowskim reality show. Uczestnik przyznał, że ostatnie miesiące żył "w jednej wielkiej, nadmuchanej kłamstwem mydlanej bańce". Miał na myśli związek z Mariettą?

Franek Rumak zdobył popularność dzięki reality show "Love Island. Wyspa Miłości", w którym związał się z Mariettą Fiedor. Przez kilka miesięcy tworzyli parę, ale związek nie przerwał. Oboje utrzymywali, że udało im się rozstać w przyjaznych stosunkach. Jednak Franek nie kryje rozgoryczenia tym, jak wyglądało jego życie po "Wyspie Miłości".

Franek z "Love Island" krytycznie o życiu po programie

Były chłopak Marietty opublikował obszerny post, w którym ostro posumował ostatnie miesiące swojego życia.

Żyłem w jednej wielkiej, nadmuchanej kłamstwem mydlanej bańce - wyznał szczerze. Kilka miesięcy musiało minąć, żebym w końcu dorósł, otworzył oczy i zrozumiał, że ostatnie miesiące mojego życia to nic innego jak bzdura wykreowana przez telewizję, ludzi i po części mój mózg. Zrobiono mi sieczkę, założono różowe okulary i wypuścili za kraty - napisał.

Gwiazdor "Love Island" przyznał, że wpadł w pułapkę social mediów - musiał udawać szczęśliwe życie i pokazywać się tak, jak chcą tego fani oraz reklamodawcy. Nie obeszło się bez nawiązań do związku z Mariettą. We wpisie nazwał ją chłodno kobietą z Love Island i dał do zrozumienia, że jego związek był po części tworzony pod publiczkę. 

Bądź jak najbardziej poprawny. Wszystkim przytakuj. Zrób się familly friendly. Później zarobisz parę $$ na współpracy z jakąś firmą, zareklamujesz coś, znów się pouśmiechasz, przypierdzielisz słit focie na Instagram z kobietą z Love Island i, mordo, wszystko się będzie kręcić jak pikkobello - wyznał gorzko. 

PIEEEEER**LE... Nie jestem małpą w cyrku. Nie jestem jeb**ym szczurem. Nie jestem więźniem telewizyjnego show - zakomunikował Rumak. Chcieli mieć pionka. Narzędzie do nabijania oglądalności, robienia papieru i wpuszczania g*wna w świat, ryjąc beret tym najmniej świadomym?
Jestem gościem, który sam przeżyje swoje życie. Nikt tego za mnie nie zrobi. Nikomu nie pozwolę - odgrażał się.

W październiku po raz pierwszy spostrzegł, że uczestniczy w medialnej hucpie. Gdy jego dziewczyna w najlepsze rozkręcała się w roli instagramowej inflencerki, jemu coraz mniej podobało się życie gwiazdy social mediów. Przełom nastąpił w okresie świąt. Wtedy też pojawiły się plotki o kryzysie z Mariettą.

Było kilka wydarzeń, po których zapaliła się lampka. Quo Vadis Frank? Czy aby na pewno tędy droga? - wspomina. Miałem najgorsze święta, najgorszy sylwester, najgorsze rozpoczęcie roku. Uśmiechałem się nadal. Bo kto się za mnie uśmiechnie?

Wpis Franka skomentował Paweł Tyburski. Islanders, który nadal pozostaje w związku z Moniką Kozakiewicz, przyznał koledze rację i również pożalił się na trudne życie po "Wyspie Miłości". Głos zabrał także Maciek Szewczyk.

Piona Rumak! Trzeba mieć zasady. Cieszę się Twoim szczęściem, że masz to za sobą - napisał były już chłopak Oliwii Miśkiewicz. 

Zagłosuj

Żałujesz, że Franek i Marietta się rozstali?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw