Zamknij

Gogglebox. Przed telewizorem: Bohaterowie programu TTV ostro o Motel Polska: "To jest żenada"

01.12.2020 10:38
Motel Polska Gogglebox
fot. TVP

Uczestnicy programu "Gogglebox. Przed telewizorem" zdradzili, co sądzą o "Motelu Polska" na TVP, który opiera się na podobnych zasadach, jak format TTV. Ostatni odcinek show wzbudził spore kontrowersje.

"Motel Polska" to program Telewizji Polskiej, który opiera się na podobnych zasadach, jak "Gogglebox". Uczestnicy siedzą przed telewizorem i komentują to, co widzą - krytykują, dzielą się swoimi opiniami, żartują, a czasem chwalą. Ostatni 11. odcinek formatu TVP wzbudził ogromne kontrowersje. Bohaterowie show zachwycali się wystąpieniem Jarosława Kaczyńskiego i gorzko oceniali Strajk Kobiet.

Wiele osób oburzyło się tym, co zaprezentowała Telewizja Polska. Zdaniem internautów uczestnicy kreowani na "zwykłych Polaków" są narzędziem do przekazywania jednowymiarowych, prorządowych opinii. Co na temat programu TVP myślą uczestnicy "Gogglebox"? Bohaterowie TTV również nie są zadowoleni z "kopii" ich formatu.

Zobacz także: Mariusz Kozak z "Gogglebox" dla RadioZET.pl: "Mam nadzieję, że młodzi odsuną Dudę od władzy"

Uczestnicy "Gogglebox" krytykują "Motel Polska" na TVP

Bohaterowie "Gogglebox. Przed telewizorem" podzielili się swoimi opiniami na temat "Motelu Polska" w rozmowie z "Faktem". Nie ukrywają, że program TVP nie spełnił ich oczekiwań.

- W piątek otrzymałem kilkadziesiąt wiadomości na moich social mediach od znajomych oraz naszych widzów, czy oglądałem "Motel Polska" i co o tym myślę. Postanowiłem obejrzeć fragment ostatniego odcinka i przyznam, że tom co zobaczyłem, mnie mocno zszokowało. Poziom mojego zażenowania sięgnął zenitu. Nawet pomyślałem przez chwile, że to jakiś internetowy żart. Po pierwsze lekka formuła programu została w tak brutalny sposób wykorzystana, aby kpić z organizowanych marszy w ramach Strajku Kobiet. Po drugie tematem dyskusji było kontrowersyjne, wręcz agresywne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który groził opozycji więzieniem. Po trzecie wypowiedzi uczestników programu było jednowymiarowe, prorządowe, w pełni zgodne z linią partii rządzącej. Jako „zawodowy” komentator telewizyjnej rzeczywistości, nie sądziłem, że w programie społeczno – rozrywkowym, zobaczę tak brutalnie zmanipulowany, jednostronny materiał. Powiem krótko i dosadnie – to jest po prostu dno - ocenił Mariusz Kozak, jeden z najbarwniejszych bohaterów "Gogglebox".

O programie TVP wypowiedział się także Mateusz Borkowski. Bohater "Gogglebox" cieszy się, że ich program zainspirował do "stworzenia podróbki", jednak podkreśla, że "trochę im nie wyszło".

- Moje poglądy polityczne to jest sprawa drugorzędna, ale jeśli zdrowo myślący człowiek obejrzy ten program, to stwierdzi po prostu jedno – że jest to program stworzony do politycznej propagandy i niczego więcej. Tam jest wychwalana non stop partia rządząca i wszystko jest na „tak”. Nasz premier jest wspaniały, nasz prezydent jest cudowny. Oglądając "Motel Polska" ja się czuje, jakbym oglądał wiadomości puszczane w Korei Północnej – wyjaśnił Mateusz "Big Boy" Borkowski w rozmowie z "Faktem".

Podobną opinię podziela Dominik Abus, który od 3. sezonu jest jednym z najbardziej lubianych uczestników "Gogglebox". Mężczyzna nie szczędził gorzkich słów Telewizji Polskiej.

- Powiem krótko - to jest żenada. Aż ciężko mi to nazwać słowami, bo tom co zobaczyłem w "Motelu Polska", jest naprawdę dramatyczne. Nie widzę żadnego podobieństwa do naszego "Goggleboxa" (...) Program jest mocno żenujący i jest kompromitacją Telewizji Polskiej. Prezentuje wyłącznie poklask dla PiS-u, w bardzo nieudolny i niesmaczny sposób. Pomijając już fakt, że bohaterowie tego programu nie są przypadkowymi uczestnikami. Wśród nich są członkowie rodziny jakiegoś posła PiS-u z Opoczna - podsumował Abus.

Zgadzacie się z opinią uczestników "Gogglebox"?