Zamknij

Gwiazda TVN ma raka. Jej zdjęcie "śniadania za 600 złotych" wstrząsnęło internautami

Judyta Wanicka
10.10.2019 17:27
Anna Puślecka
fot. VIPHOTO/East News

Anna Puślecka wyznała w maju tego roku, że walczy z rakiem piersi. Znana z "Dzień Dobry TVN" dziennikara modowa poddała się terapii onkologicznej. Niestety lek, który ratuje jej życie, nie jest refundowany w Polsce. Anna Puślecka co miesiąc wydaje krocie na zaledwie kila tabletek. Pokazała swoje "śniadanie za 600 złotych".

Anna Puślecka jest znaną w showbiznesie dziennikarką oraz organizatorką imprez modowych. W maju wyznała publicznie, że choruje na raka piersi. W wyniku terapii onkologicznej straciła włosy. Mimo walki z chorobą stara się żyć normalnie i być aktywna zawodowo. Anna Puślecka nie ma oporów, by pokazywać się na celebryckich eventach oraz zamieszczać zdjęcia w mediach społecznościowych. Ostatnio wykorzystała swoją popularność na Instagramie, by nagłośnić poważny parobem, z jakim codziennie musi zmagać się wielu cierpiących na raka Polaków.

Anna Puślecka walczy z nowotworem piersi. Koszty leczenia są ogromne

Na Instastory dziennikarki pojawiło się zdjęcie talerza z trzema tabletkami. Anna Puślecka podpisała je ironicznie "600 PLN na śniadanie". Post dotyczył leku antynowotworowego Rybocyklib, który wykazuje skuteczne działanie u wielu chorych. Niestety tabletki nie są refundowane w Polsce. Miesięczna kuracja lekiem kosztuje prawie 12 tysięcy złotych. Anna Puślecka zwróciła uwagę, że Rybocyklib w innych krajach Unii Europejskiej jest refundowany, co oznacza, że pacjenci dostają go niemal za darmo.

600 PLN na śniadanie #rybocyklib. To nie my jesteśmy chorzy, ale kraj w którym żyjemy. Jak długo jeszcze trzeba będzie płacić za leki, które w Unii są za darmo - napisała Anna Puślecka.

anna pusleckaddd
fot. Instastories:@annapuslecka

Anna Puślecka zaapelowała do ministra o refundację leku na raka

Niedawno chora Anna Puślecka wystosowała list otwarty do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Dziennikarka zapytała go, dlaczego Rybocyklib nie jest refundowany w Polsce.

Zapewne Pan wie, że Rybocyklib jest refundowany w CAŁEJ UNII. Całej, poza Polską. Panie Ministrze, czy zdaje sobie Pan sprawę, że nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie! Jak się Pan z tym czuje? Może Pan spać w nocy, Panie Ministrze? Odbiera nam Pan szansę na pracę, cieszenie się rodziną i wychowywanie dzieci - pisze dziennikarka. 

Rybocyklib przedłuża życie, ale miesięczna kuracja Rybocyklibem kosztuje 12 tys. złotych, a roczna to aż 144 tys. złotych! Panie Ministrze, nie stać ani mnie, ani tysięcy Polek na tak drogie leczenie - czytamy w liście.

Dlatego proszę Pana w imieniu swoim i tysiąca kobiet dotkniętych rakiem piersi o pomoc, aby Rybocyklib jak najszybciej znalazł się na liście leków refundowanych dla kobiet w I i II rzucie leczenia (dla takich jak ja, po chemioterapii) - zaapelowała Anna Puślecka.

RadioZET.pl/jw