Zamknij

Harry Hains nie żyje. 27-letni aktor "American Horror Story" zmagał się z chorobą psychiczną

Patrycja Chudolińska
10.01.2020 17:43
Harry Hains
fot. Instagram/harryhains

Harry Hains nie żyje. Aktor znany z roli w serialu "American Horror Story" zmarł w wieku zaledwie 27 lat. O śmierci australijskiego gwiazdora poinformowała jego matka.

Harry Hains nie żyje. Pochodzący z Australii aktor, model i muzyk zmarł we wtorek w Los Angeles. Tragiczną wiadomość o śmierci 27-latka przekazała w mediach społecznościowych jego mama, Jane Badler.

- 7 stycznia zmarł mój piękny syn. Miał 27 lat i świat u swoich stóp. Niestety zmagał się z chorobami psychicznymi i uzależnieniami. Będę za tobą tęsknić Harry każdego dnia mojego życia - napisała na Instagramie 66-letnia kobieta.

Pogrzeb Harry'ego Hainsa odbędzie się w niedzielę 12 stycznia. Na uroczystości w Los Angeles pojawią się przyjaciele, fani i bliscy zmarłego aktora. Ciało zostanie złożone na Cmentarzu Hollywood Forever.

Harry Hains nie żyje

Harry Hains urodził się 4 grudnia 1992 roku w australijskim Melbourne. Był znanym aktorem, muzykiem oraz modelem. Największą popularność przyniósł mu serial "American Horror Story", wystąpił również w innej kultowej produkcji - "The QA". Swoje utwory muzyczne publikował pod pseudonimem "Antiboy".

Harry Hains przyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że jest osobą neutralną płciowo.

- Wiem, że urodziłem się mężczyzną, ale nie sądzę, że reprezentuję to, co tak naprawdę znaczy być mężczyzną. Wierzę, że powinniśmy być kimkolwiek chcemy - podkreślał w rozmowie z magazynem "Boys by Girls".

Fani składają kondolencje w mediach społecznościowych gwiazdora i jego mamy.

RadioZET.pl/PCh