Zamknij

Hotel Paradise: Martyna odpowiada na hejt po gorącej nocy z Adamem. Mocne słowa

Patrycja Chudolińska
18.03.2020 13:07
Martyna Hotel Paradise
fot. Instagram/@martyna.hotelparadise

"Hotel Paradise" od początku trwania pierwszej edycji wzbudza wiele emocji. W ostatnim odcinku nowego show TVN widzowie mogli zobaczyć, jak dwójka uczestników spędziła razem noc. Martyna po tej scenie musiała zmierzyć się z falą hejtu. Teraz odpowiedziała na zarzuty internautów.

"Hotel Paradise" od początku pierwszej edycji budzi kontrowersje. Formuła programu polega na tym, że uczestnicy mają dobierać się w pary. Najbardziej udany związek zgarnie główną nagrodę, czyli aż 100 tysięcy złotych. W ostatnim odcinku wyraźnie zaiskrzyło między Adamem i Martyną. Para uczestników spędziła razem noc.

Martyna i Adam twierdzą, że nie doszło między nimi do niczego więcej, niż tylko drobnych pieszczot. Widzowie są jednak przekonani, że był to pierwszy seks w programie. Internauci po wyemitowaniu gorącej sceny zaczęli pisać przykre komentarze na profilu Martyny.

Martyna z "Hotel Paradise" odpowiada na hejt

Martyna musi mierzyć się z falą hejtu po gorącej scenie łóżkowej. Dziewczyna została nazwana "puszczalską". Podobne komentarze nie padły jednak w stronę Adama. Uczestniczka "Hotelu Paradise" zauważyła podwójne standardy i postanowiła odnieść się do całej sytuacji.

- Nie od dziś wiadomo, że seks się sprzedaje - jest kontrowersyjny, jest tematem tabu. Ludzie o nim nie mówią, ale go oglądają. W społecznej świadomości, która wynika z pewnych stereotypów i ról płciowych, pewne zachowania kobiet są piętnowane, natomiast takie same zachowania mężczyzn są gloryfikowane. Natomiast jeżeli jest odwrotnie, mówi się, że kobieta jest puszczalska, jest dz*wką, jest rozwiązła seksualnie. Mężczyzna jest playboyem, jest doświadczony, jest macho- wyjaśniła.

Po tych słowach wiele kobiet poparło Martynę. W komentarzach okazują jej wsparcie i dziękują za tak odważne wystąpienie.

- Dziękuję wam za wszystkie wiadomości. Wiem, że moja historia nie jest jedyną taką historią. Mogę służyć za wsparcie. Kobiety się ze mną utożsamiają i myślę, że w tym jest ogromna moc, żeby zobaczyły, że nie tylko one przeżywały taką historię - powiedziała Martyna.

Zgadzacie się?

RadioZET.pl/PCh