Zamknij

Gwiazda "M jak Miłość" utknęła w Tajlandii przez koronawirusa. Nie ma pieniędzy na powrót

Judyta Wanicka
16.03.2020 12:17
Iga Krefft
fot. Kamil PIKLIKIEWICZ/East News

Iga Krefft znana z roli Uli Mostowiak w serialu "M jak Miłość" nie może wrócić do Polski z wakacji w Tajlandii. Wszystko przez epidemię koronawirusa, która zastała ją podczas pobytu za granicą. Aktorka powiadomiła o swojej sytuacji na Instastory.

Iga Krefft jest znana widzom Dwójki z serialu "M jak miłość", w którym od lat wciela się w rolę Uli Mostowiak. Aktorka kilka tygodni temu wybrała się na wakacje do Tajlandii. Mimo wybuchu epidemii koronawirusa nie zamierzała rezygnować z lotu, który udało jej się wykupić w atrakcyjnej cenie. Na miejscu starała się maksymalnie chronić swoje zdrowie. Gwieździe "M jak miłość" na szczęście udało się uniknąć zakażenia, ale po drodze pojawił się inny problem. 

Gwiazda "M jak Miłość" żartuje z koronawirusa. Złośliwie nawiązała do influencerek

Iga Krefft ugrzęzła w Bangkoku. Nie ma na bilet powrotny do Polski 

Rajskie wczasy Igi Krefft dobiegły końca, ale aktorka nie może wrócić do Polski. W czasie jej pobytu epidemia rozszalała się na dobre i wszystkie loty zostały odwołane. Aktorka utknęła w Bangkoku. W sobotę za pośrednictwem Instastory poprosiła fanów o pomoc. 

Są tutaj jacyś ludzie, korzy mieli lecieć jutro o 19.00 do Polski przez Dohę Quatar Airways? Błagam, niech się ktoś odezwie, bo ja nie wiem, co się dzieje! - apelowała. Konsulat - nie ma kontaktu. Pośrednik od lotu - nie ma kontaktu. Linia lotnicza - nie ma kontaktu. Infolinia MSZ - nie ma kontaktu - skarżyła się na Instastory. 

Do gwiazdy natychmiast odezwali się internauci, ale nie wszyscy mieli zamiar okazać jej wsparcie. 

Dostałam wiadomość, że mam za swoje, bo śmiałam się z koronawirusa - wyznała Krefft i podkreśliła, że wbrew pozorom nie lekceważyła sytuacji. 

Jak tylko wyszła cała akcja z tym wirusem, pisałam maile do ubezpieczalni, czy możemy wrócić. Pisałam do ambasady, pytałam wielu osób, bo się mega wystraszyłam - zapewniła. Tak się składa, że jestem bardzo panikującą osobą. Do tego mam problem, jakby to powiedzieć, z nerwami, i - szczerze - moi rodzice dostawali w trakcie tych miesięcy ode mnie tonę wiadomości. Jak tylko mnie zabolał palec, jak tylko kichnęłam, byłam przekonana, że mam koronawirusa - wyznała serialowa Ula. 

Przez anulowany lot Iga Krefft ma problemy z powrotem do Polski. Nie może jednak kupić nowego biletu, ponieważ jej na to nie stać. 

Nie jestem typową celebrytką i nie mam tyle hajsu, żeby kupować kolejne bilety do Polski ot tak. Na początku tego tygodnia stwierdziliśmy z rodziną, że trzeba to ogarnąć, bo może być trudno lada dzień, ale niestety, ani linie lotnicze, ani pośrednik nie raczyli odebrać telefonu - powiedziała. 

Na szczęście z początkiem tygodnia gwieździe udało się przebukować bilet na inny termin. Musiała tylko pofatygować się do biura osobiście. 

WOW
fot. Instastory:@ofeliaigakrefft
Zagłosuj

Co myślisz o podróżowaniu w czasie epidemii?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw