Zamknij

Ilona Łepkowska ostro o podróżujących celebrytach. "Może lepiej niech nie wracają"

27.01.2021 16:08
Ilona Łepkowska
fot. VIPHOTO/East News

Ilona Łepkowska w mocnych słowach odniosła się do tematu celebrytów, którzy w trakcie pandemii COVID-19 wyjeżdżają do egzotycznych krajów. Scenarzystka i producentka uderzyła m.in. w spacerującą po plaży na Zanzibarze Barbarę Kurdej-Szatan.

Ilona Łepkowska to znana polska scenarzystka, producenta filmowa i serialowa, odpowiedzialna m.in. za sukces "M jak miłość", "Och Karol" czy "Kogel Mogel". Łepkowska jest aktywna także w mediach społecznościowych, głównie na Facebooku. Ostatnio przykuła uwagę internautów dosadnym komentarzem na temat zachowania polskich gwiazd. Wielu celebrytów, w tym Małgorzata Rozenek-Majdan, Basia Kurdej-Szatan, Natalia Siwiec, Olga Frycz czy Julia Wieniawa zdecydowało się na zagraniczny wyjazd w czasie pandemii COVID-19. Ilona Łepkowska w długim wpisie ostro skrytykowała ich postępowanie.

- Napiszę, o czym myślę od dłuższego czasu. Nie o tym, że nasi celebryci latają po świecie, jakby musieli koniecznie sprawdzać, które morze cieplejsze - Bałtyk czy Ocean Indyjski, jak tego ze szkoły się nie dowiedzieli... Niech latają. Mają prawo mieć w du*ie to, że tylu ludzi jest bez pracy, walczy o życie swoich firm, że rodziny wariują na 60 metrach z dwójką dzieci w zdalnej nauce i dwójką rodziców na pracy zdalnej, że starsi ludzie stoją na mrozie pod przychodnia, żeby zapisać się na szczepienie... W końcu ma to ich prawo kompletnie nie obchodzić - zaczęła swoje przemyślenia Ilona Łepkowska.

Zobacz także: Joanna Moro komentuje wyjazdy zagraniczne koleżanek "Jeżeli ma się pracę, trzeba ją szanować"

Ilona Łepkowska krytykuje gwiazdy wyjeżdżające na wakacje w czasie pandemii

Ilona Łepkowska zwróciła uwagę na to, że wiele osób w obecnym czasie mierzy się z utratą pracy, kryzysem gospodarczym oraz samym koronawirusem, tymczasem celebrytów to "kompletnie nie obchodzi". Scenarzystka zaapelowała, by celebryci, będąc w tak uprzywilejowanej pozycji, przynajmniej nie chwalili się tym w mediach społecznościowych.

- Więc niech, kurde lecą na te Malediwy, Zanzibary, Madagaskary, Furtaventury, niech śmigają do Tulum, Dubaju, Hurghady jak ich zima w Polsce przygnębia. Zarobili, to mają, prawda? Dlaczego ich dzieci nie mają robić babek w ciepłym piasku? Nikt nie mówił, że życie jest sprawiedliwe. Tylko, do cho*ery jasnej, niech polecą i wrócą, albo może nawet lepiej niech nie wracają, tylko niech przestaną, ku*wa mać, wstawiać foty z plaży w codziennie innym bikini na Instagram i Facebook. Tak po prostu ze zwykłej, ludzkiej przyzwoitości. Niech się nie fotografują nad tymi basenami pod palmą. Niech nie pokazują zdjęć z małoletnimi lokalsami ciągnącymi się za ich zaje*istym cyber-turbo wózkiem dziecięcym w nadziei, że dostaną jakiś grosz wyjęty z cudnej nerki marki Prada czy Gucci - napisała scenarzystka, odnosząc się do zdjęcia zamieszczonego przez Barbarę Kurdej-Szatan, które niedawno wywołało burzę w internecie.

Zobacz także: Kurdej-Szatan nie odbyła kwarantanny po powrocie z wakacji? "VIP-ów to nie obowiązuje"

Scenarzystka odniosła się również do tłumaczeń gwiazd, które twierdzą, że podróżując za granicę, wykonują swoją pracę.

- Oj, przepraszam, zapomniałam, oni przecież są tam w pracy! I muszą wstawiać foty z tym wózkiem, w tym kostiumie i z tą torebką, bo wózek, kostium i torebka zarobiły na ich wakacje... Więc inaczej może? Może to w naszych rękach są następne wakacje tych zapracowanych pań i panów? Może ci wszyscy, których nie stać na Zanzibar niech nie lajkują tych fotek i nie napędzają nabotoksowanym celebrytkom kasy na kolejny wyjazd, co? - sugeruje Łepkowska.

Wpis Ilony Łepkowskiej spotkał się z różnym odbiorem internautów. Niektórzy nie zgadzają się ze scenarzystką, twierdząc, że życie celebrytów jest interesujące, a ich zdjęcia z podróży mogą inspirować i motywować w ciężkim czasie pandemii. Pojawił się również argument o tym, że "nikt nie każe obserwować" tych, którzy wstawiają fotki z rajskich wakacji. Druga część internautów popiera wpis Łepkowskiej - piszą, że trafiła "prosto w sedno" i ubrała w słowa to, co wiele osób czuje od dawna.

Zgadzacie się z opinią Łepkowskiej?