Zamknij

Ilona Ostrowska znika z "Na dobre i na złe". To koniec jej przygody z TVP?

27.04.2021 19:44
Ilona Ostrowska
fot. VIPHOTO/East News

Ilona Ostrowska zdaniem mediów zniknie z obsady "Na dobre i na złe". Jak informuje "Super Express", postać grana przez popularną aktorkę zostanie przez scenarzystów uśmiercona. Czyżby gwiazda miała zakończyć współpracę z TVP?

Ilona Ostrowska to obecnie jedna z najpopularniejszych krajowych aktorek. Na ekranie debiutowała w 1998 roku w "Życie jak poker", mogliśmy także oglądać ją w "M jak Miłość", "Dniu świra" czy "Głośniej od bomb", jednak największą popularność przyniosła jej kreacja amerykanki Lucy w kultowym serialu "Ranczo". Widzowie pokochali bohaterkę stworzoną przez Ostrowską, dla wielu fanów jest ona jedną z wizytówek komediowej serii obok nieodżałowanego Pawła Królikowskiego. Gwiazda na swoim koncie ma także wiele innych dobrze przyjętych ról filmowych i serialowych, w 2021 roku wcieliła się w Anitę w "Osaczonym".

Drugą obok "Rancza" doskonale przyjętą rolą serialową Ilony Ostrowskiej jest "Na dobre i na złe", w którym od 2015 roku wciela się w mecenas Katarzynę Smudę, żonę granego przez Michała Żebrowskiego profesora Falkowicza. Przez 6 lat fani produkcji bardzo zżyli się z bohaterką, tym smutniejsza będzie dla nich informacja, jaką opublikował "Super Express". Według informacji dziennika Ostrowska żegna się z obsadą popularnego serialu, a zatem zniknie także postać Smudy.

Ilona Ostrowska znika z "Na dobre i na złe". To koniec współpracy aktorki z TVP?

"Super Express" poinformował, że Ilona Ostrowska po sześciu latach zniknie z obsady "Na dobre i na złe". Producenci serialu mieli zdecydować, że grana przez nią bohaterka zostanie uśmiercona. Na szczęście nie oznacza to zakończenia współpracy gwiazdy z Telewizją Polską.

- Ilona Ostrowska z serialową Leśną Górą żegna się już raczej na zawsze (...) Na szczęście artystka nie zniknie z ekranów TVP, a prawdopodobnie powróci do produkcji, która przed laty pomogła wznieść się jej na szczyty popularności. Nieoficjalnie mówi się, że aktorka musiała zrezygnować z roli w "Na dobre i na złe" ze względu na powrót do "Rancza", w którym gra Lucy. Telewizja Polska stara się, by jedna gwiazda nie grała w jednym czasie w dwóch ważnych produkcjach spółki - czytamy.

Z pewnością "Ranczo" bez Lucy nie byłoby tym samym serialem.