Zamknij

Izabela Trojanowska upadła podczas koncertu TVP. Zdradziła, jak się czuje. "Wyłam z bólu"

27.07.2021 18:24
Izabela Trojanowska
fot. Tadeusz Wypych/REPORTER/ EAST NEWS

Izabela Trojanowska podczas koncertu TVP2 nieszczęśliwie przewróciła się na scenie. Aktorka zdradziła, czy doznała poważnych obrażeń. Nie ukrywała, że potrzebowała pomocy lekarzy i wręcz wyła z bólu. Czy stało się coś poważnego?

Izabela Trojanowska to jedna z ikon polskiej muzyki rozrywkowej, która do dziś podbija największe krajowe sceny. Na swoim koncie ma takie ponadczasowe hity jak "Wszystko, czego dziś chcę", "Pieśń o cegle", "Jestem twoim grzechem" czy "Tle samo prawd ile kłamstw". W 2020 roku artystka świętowała 40 lat działalności artystycznej, a rok później mogliśmy oglądać ją jako jurorkę "The Voice Senior". Nie sposób nie wspomnieć także o jej karierze aktorskiej, mogliśmy oglądać ją między innymi w "Karierze Nikodema Dyzmy", a od 1997 roku wciela się w postać Moniki, jednej z najpopularniejszych bohaterek "Klanu".

66-letnia piosenkarka nadal zachwyca fanów urodą i wokalnym talentem, ale także niezwykłą energią. Nadal jest aktywna koncertowo i występuje na wielkich ogólnopolskich imprezach. Nie zabrakło jej także podczas Wakacyjnej Trasy Dwójki przygotowanej przez TVP2. Niestety, w trakcie występu w Koszalinie Trojanowska niefortunnie przewróciła się i upadła na rękę. Wielbiciele gwiazdy zastanawiali się, czy groźnie wyglądający wypadek miał swoje konsekwencje. W rozmowie z portalem Plotek sama Izabela zdradziła, jak się czuje.

Izabela Trojanowska upadła podczas koncertu TVP. Gwiazda "Klanu" zdradziła, jak się czuje

Izabela Trojanowska zdradziła, że przyczyną upadku było nieszczęśliwe utknięcie jej buta w elemencie sceny.

- Obcas mi wszedł między szklane elementy na scenie, po której chodziłam. To musiało się tak skończyć. Generalnie dobrze, że to było po piosence, bo w trakcie byłby problem z jej dokończeniem - oceniła.

Choć artystka schodziła ze sceny z niewielkim grymasem bólu na twarzy, za kulisami okazało się, że ból bardzo jej doskwierał, a kontuzją musieli zająć się lekarze.

- Upadłam na lewą rękę. Poprosiłam serwis medyczny, aby sprawdził, czy wszystko z nią w porządku. Prawdopodobnie nie ma złamania bezpośredniego, ale ręka musi zostać prześwietlona. Już dzwoniłam, prosząc o termin. Na pewno jest mocne stłuczenie i do tego ręka jest spuchnięta. Adrenalina spowodowała, że nie czułam żadnego bólu, ale jak się normalnie człowiek przewróci, to jest inaczej. Dopiero jak opuściłam amfiteatr, to wyłam z bólu. Mówi się, że kapusta dobrze robi, więc mam nią obwiązaną rękę aż do prześwietlenia - poinformowała.

Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia i mamy nadzieję, że uraz nie jest poważny.

Izabela Trojanowska
fot. VIPHOTO/East News