Zamknij

Jacek Dehnel uderza w Kazika. Zarzuca mu hipokryzję. "Nigdy za nim nie przepadałem"

Judyta Wanicka
18.05.2020 21:08
Jacek Dehnel i Kazik
fot. Instagram:@jacekdehnel, Mariusz Gaczynski/East News

Jacek Dehnel skrytykował Kazika po głośnej piosence "Twój ból jest lepszy niż mój". Pisarz i zdobywca nagrody Nike wytknął liderowi Kultu brak konsekwencji w ocenie władzy PiS i konformizm. Oprócz tego stwierdził wprost, że "nigdy za nim nie przepadał".

Jacek Dehnel skrytykował Kazika. Autor "Żywotów równoległych" negatywnie ocenił nagłą zmianę kursu politycznego muzyka, czego wyrazem jest nowa piosenka "Twój ból jest lepszy niż mój". Pisarz przypomniał, co lider Kultu mówił o władzy PiS jeszcze kilka miesięcy temu. 

Wcześniej Dehnel, który jest zdeklarowanym gejem i apostatą, niepochlebnie wypowiedział się na temat najnowszego filmu braci Sekielskich "Zabawa w chowanego". Teraz postanowił głośno podzielić się tym, co myśli na temat Kazika Staszewskiego. Przypomnijmy, że legendarny muzyk wrócił na szczyt listy przebojów Trójki utworem "Twój ból jest lepszy niż mój". Osadzenie kawałka na pierwszym miejscu, jak i jego treść, wywołały skandal. Piosenka Kazika o Jarosławie Kaczyńskim komentuje wydarzenia z 10 kwietnia 2020 roku. Artysta nawiązuje w tekście do prezesa Prawa i Sprawiedliwości, który tego dnia odwiedził warszawskie Powązki, mimo że cmentarz był zamknięty dla odwiedzających z powodu pandemii koronawirusa. 

Marek Niedźwiecki odchodzi z Trójki po 35 latach. "Miarka się przebrała"  

Jacek Dehnel krytykuje Kazika 

Zdobywca nagrody Nike opublikował post na Facebooku, w którym bez ogródek wytyka Kazikowi Staszewskiemu hipokryzję. Wpis zaczął od bezceremonialnego przyznania się do niechęci wobec lidera Kultu. 

Nigdy nie przepadałem za Kazikiem, a w kwestii PiS-u sprawa jest w ogóle humorystyczna. Bo kiedy tłum ludzi (w tym ja - żaden dziennikarz czy pracownik radia) marzł, przytupywał i skandował na demonstracjach w obronie mediów, Kazik Staszewski opowiadał, że PiS spoko. Kiedy staliśmy pod senatem, skandując (w cieple na szczęście) w trakcie przejmowania sądów, kiedy staliśmy pod pałacem prezydenckim, kiedy chodziliśmy nocami pod sejm, Kazik wypowiadał się tak: "Nie czuję, żeby moja wolność była zagrożona, żeby zagrożona była demokracja, podstawowe swobody, więc dlaczego miałbym się angażować. W moje życie PiS nie ingeruje bardziej, niż ingerowała Platforma, tu się nic nie zmieniło. Zdecydowanie nie mam poczucia, by ktoś likwidował wolne sądy, by nie było już w Polsce sprawiedliwości. Dajmy im spróbować. Ja nie opiewam sukcesów dobrej zmiany, ale naprawdę nie widzę, by sytuacja była dużo gorsza niż za poprzedniej władzy." - wypomina Kazikowi pisarz.

Dalej Dehnel zarzuca Kazikowi konformizm i buntowanie się wobec władzy, gdy akurat jest to dobrze widziane. 

Ale jedno muszę mu oddać: to człowiek, który wie, gdzie stoją konfitury i zawsze się ustawia frontem do słoika. Śpiewając, że "wszyscy artyści to prostytutki", Kazik oczywiście kłamał - nie wszyscy, historia i teraźniejszość zna mnóstwo artystów niepodległych, bohaterskich nonkonformistów. Ale co do niektórych to prawda. Kazik, podobnie jak Gowin, należy do tych immoralistów, którzy zawsze wychodzą na swoje, więc stanowią nader czuły barometr nastrojów. Szóstym zmysłem - którego ja na przykład nie mam - wyczuwają ruch słoika z konfiturami i porzucają sojuszników, zmieniają alianse, a zapytani o nie mówią: "Co? Nie, nie znam człowieka! Zawsze byłem po właściwej stronie. O, proszę, tu nagrałem taką piosenkę jako dyżurny trybun ludowy - kończy szyderczo Jacek Dehnel.

Zagłosuj

Podoba ci się nowy kawałek Kazika?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw