Zamknij

Jan B. przerwał milczenie na temat afery VAT-owskiej. "Nie jestem niewinny"

20.09.2021 11:21
Jan B.
fot. MAREK DYBAS/REPORTER/EAST NEWS

Jan B. pierwszy raz skomentował zamieszanie związane z aferą VAT-owską. Jak przyznał muzyk Lady Pank, nie może mówić, że jest niewinny, ale uważa, że sprawa zakończy się po jego myśli.

Jan B. został na początku września oskarżony o dokonywanie oszustwo podatkowych. Muzykowi grupy Lady Pank zarzucono wyłudzanie podatku VAT, a także posługiwanie się "lewymi" fakturami. Dochodzenie w tej sprawie prowadzone było już od 2019 roku, a podejrzanemu postawione zostały zarzuty posługiwania się fałszywymi fakturami na około 200 tys. zł i wyłudzenie ok. 50 tys. złotych VAT-u. O sprawie jako pierwszy poinformował "Super Express", a sam oskarżony do tej pory jej nie komentował. Teraz Jan B. postanowił przerwać milczenie. W rozmowie z Beatą Tadlą w "Onet Rano" gitarzysta Lady Pank stwierdził, że nie można powiedzieć, by był niewinny.

Zobacz także: Aneta Kręglicka świętuje 23. rocznicę małżeństwa. Pokazała zdjęcie z ukochanym [FOTO]

Jan B. przerwał milczenie. Gitarzysta Lady Pank pierwszy raz o aferze VAT-owskiej

Kiedy Beata Tadla zapytała Jana B. o to, czy jest niewinny, on stwierdził wprost: "No nie, tak nie można powiedzieć. Sprawa się toczy, więc zobaczymy, jak to się skończy". Jednocześnie przyznał, że on i jego prawnik uważają, że sprawa zakończy się po ich myśli.

"Za wiele nie mogę powiedzieć, bo nie wolno mi, ale razem z moim prawnikiem uważamy, że ta sprawa skończy się po naszej myśli, pozytywnie, więc musimy się jeszcze trochę wstrzymać. Na pewno będziemy dawali informację do prasy, ale myślę, że to jeszcze trochę czasu zajmie" - wyznał gitarzysta.

Przypomnijmy, że tzw. afera VAT-owska to sprawa, w którą zamieszanych jest wiele innych osób ze świata show biznesu, co w rozmowie z PAP ujawnił prokurator Marcin Saduś.