Zamknij

Jarosław Bieniuk stanie przed sądem. Grożą mu 3 lata więzienia

Judyta Wanicka
02.01.2020 15:16
Jarosław Bieniuk
fot. Instagram:@VIPHOTO/East News

Jarosław Bieniuk nie zgwałcił Sylwii Sz., lecz odpowie za udzielenie jej narkotyków - poinformowła gdańska prokuratura. Parterowi zmarłej Anny Przybylskiej grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Jarosław Bieniuk odpowie za posiadanie narkotków 

Zakończyło się śledztwo w sprawie rzekomego gwałtu Jarosława Bieniuka na modelce Sylwii Sz. Partner zmarłej kilka lat temu Anny Przybylskiej usłyszał dwa zarzuty, lecz żaden z nich nie dotyczy gwałtu. Były piłkarz Lechii Gdańsk odpowie za udzielenia innej osobie środka psychoaktywnego.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dał podstaw do przedstawienia Bieniukowi zarzutu doprowadzenia pokrzywdzonej do obcowania płciowego. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty na podstawie art. 58 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - udzielenie innym osobom narkotyków - poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Jarosławowi Bieniukowi grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat.

Jarosław Bieniuk nie zgwałcił Sylwii Sz. 

W kwietniu 2019 roku trójmiejska modelka Sylwia Sz. oskarżyła Jarosława Bieniuka o brutalny gwałt. 29-latka twierdziła, że Bieniuk odurzył ją narkotykami, a następnie zmusił do ostrego seksu.

Były piłkarz trafił do aresztu, lecz wkrótce opuścił go za poręczeniem majątkowym. W oświadczeniu wystosowanym do mediów podkreślił, że jest niewinny, a oskarżenia miały być sformułowane w celu wyłudzenia sporej sumy.

Potem sportowiec przyznał, że Sylwia Sz. była jego znajomą. W nocy z 12 na 13 kwietnia doszło między nimi do zbliżenia. Beniuk jednak kategorycznie zaprzeczył, że był to gwałt. Zgromadzony materiał dowodowy potwierdził wersję piłkarza. Jarosław Bieniuk odpowie jednak za udzielenie Sylwii Sz. narkotyków.

RadioZET.pl/jw