Zamknij

Jasnowidz Jackowski zapowiada drastyczne wydarzenia. Wybuchnie panika: "Nie ma szans na odwrót"

05.10.2021 12:36
Krzysztof Jackowski
fot. Karol Makurat/REPORTER/EAST NEWS

Jasnowidz Krzysztof Jackowski opublikował nowe wideo, w którym wielokrotnie skupiał się, by poinformować widzów o niepokojących wizjach, jakie do niego docierają. Jackowski zapowiada coraz większe braki w sklepach, a także zniknięcie pieniądza, jaki znamy.

Jasnowidz Krzysztof Jackowski podzielił się swoją nową wizją, podczas której zapowiedział zaskakujące zmiany na świecie. W trakcie trwającego ponad 40 minut spotkania na żywo wyjaśnił internautom, że już wkrótce zniknie pieniądz, jakim posługujemy się obecnie. Dodał też, że jesteśmy już bardzo krótko od tajemniczego "drugiego etapu", który przyniesie prawdziwą panikę i lęk na świecie. Podczas ostatniej wizji Jackowski skupiał się wyjątkowo wiele razy, a efektem tego jest także przerażająca zapowiedź, dotycząca braków w sklepach i tajemniczego "płynu", który ludzie będą dostawać.

Zobacz także:  Jasnowidz Jackowski już wie, jaka będzie zima 2021. Nie ma zadowalających wieści

Krzysztof Jackowski zapowiada upadek pieniądza i reglamentację paliwa

W najnowszym spotkaniu na żywo Jackowski zapowiedział wiele niepokojących zdarzeń, które w jego poczuciu będą następowały po sobie bardzo szybko - jedno po drugim. Ludzie jednak przestaną to wszystko zauważać i ogarnie ich panika. Wreszcie dojdzie do zaognienia sytuacji niedaleko Turcji, gdzie dojść ma do jakiegoś niespodziewanego ataku.

"Poczucia na przyszły rok nie napawają mnie optymizmem. Kojarzą mi się rzeczy niespodziewane, które będą szły w bardzo szybkim tempie - mówi Jackowski i zauważa, że choć kryzysu, o którym mówił latem, nie widać, to jest to pozorne. A on rzeczywiście już jest. Nie wydaje Wam się dziwne, że ludzie przestają nawet duże podwyżki zauważać? Nie zwracają na to uwagi" - zauważa.

"Gnębią mnie inne poczucia, które mnie szokują. Nie wiem, czy to poczucie dotyczy tylko naszego kraju, czy większej liczby państw, ale mam bardzo dziwne wrażenie, że stanie się coś takiego, że rząd zrzuci władzę [...].Nasz rząd i rządy w innych krajach przestaną być do końca rządami. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale tak to czuję. Stanie się to w ciągu iluś miesięcy. Stanie się to z jakiegoś powodu. Nie potrafię tego zrozumieć, poczuć, co to może być za powód, ale czuję, że sytuacja wchodzi w etap, że rządy pomału, ale wyraźnie będą pokazywały, że nie do końca w pewnych decyzjach są władcze" - wyjaśnia Jackowski.

Dalej Jasnowidz Jackowski tłumaczy, jak jego zdaniem może przebiegać konflikt za Turcją. Jego zdaniem w rejonie Morza Śródziemnego pojawi się bardzo wiele statków, które będą czegoś pilnowały. Ostatecznie dojdzie do dramatycznych wydarzeń.

"Wydawać by się mogło, że na świecie teraz jest spokój, jeśli chodzi o kwestie militarne. Sytuacja na „wschodnim pasku granicy” to margines. Ogólnie na świecie troszeczkę się uspokoiło. Mnie się kojarzy taka scena: wpływa mnóstwo statków w rejon Morza Śródziemnego. Bardziej rejon południa Włoch. Te statki będą miały związek z kwestią militarną. Będą czego pilnowały, jakby były „zakładnikiem spokoju”, ostrzeżeniem. One nic nie będą robiły, będą „transparentem”, żeby dać znak, że to nie są żarty w jakiejś kwestii" – zamyśla się Jackowski. "Nie, tam się coś wydarzy. W okolicy Turcji wydarzy się coś, czego nikt by się pozornie nie spodziewał. Będzie to nagłe i straszne w skutkach. A potem nastanie cisza. Te statki na Morzu Śródziemnym będą pilnowały, by z tej ciszy nic się nie wyłoniło" - mówi.

Zdaniem Jackowskiego, wydarzenia na Morzu Śródziemnym doprowadzą do olbrzymiego chaosu. Ludzie będą się bali, a w sklepach będą coraz większe braki towarów. Jasnowidz mówi m.in. o brakach elektroniki, ale nawet o paliwie. Zapowiada wprowadzenie czegoś w rodzaju reglamentacji, z którą powiązane będzie też wprowadzenie nowego, nieznanego dotąd pieniądze. Jackowski weryfikuje też swoje wcześniejsze poczucia, w których zdawało mu się, że ludzie będą dostawać wodę. Tymczasem będzie to jakiś płyn:

"Po raz drugi mi się to kojarzy: myślałem, że tu chodzi o wodę. A tu ludzie będą dostawali w butelkach jakieś płyny" - mówi. Wielu internautów jest przekonanych, że chodzi o słynny płyn Lugola, który będziemy musieli pić po jakichś dramatycznych wydarzeniach.

Jackowski przewiduje "koniec pierwszego etapu" i zapowiada drastyczne zmiany w prawie

"Kończy się etap pierwszy. Jesteśmy krótko przed etapem drugim, którego nie będziemy w stanie zrozumieć. Na naszych oczach wydarzą się rzeczy, w które niedawno byśmy jeszcze nie wierzyli. Na przemiany nie będziemy się godzili, ale zarazem będziemy bezsilni, nie będziemy w stanie zjednoczyć się z jakichś względów. Na skutek paniki będą podejmowane w szybkim tempie decyzje, które będą obowiązywały i zmienią całkowicie prawo, konstytucyjność pewnych kwestii. Zostaną wprowadzone zmiany, o których będziemy myśleli, że są na czas chaosu, ale one potem i tak będą obowiązywać" - przestrzega Jackowski.

"Zniknie pieniądz. Pewien region świata – może Europa – stworzy jedną walutę interwencyjną, która rzekomo będzie miała znaczenie na jakiś czas. Ludzie będą z tego zadowoleni, bo pieniądz ten nie będzie podlegał inflacji, będzie ”zdrowy”. Nawet przez myśl nam nie przejdzie, że on będzie już na stałe. To nie będzie pieniądz, który będziemy mieli w ręku, tylko pieniądz gwarantowany – będą nam gwarantować pieniądze, za które będziemy mogli kupić rzeczy, które będą w pewnym sensie reglamentowane - na przykład paliwo. Ale nie chodzi tylko o paliwo, ale wiele innych rzeczy" - mówi Krzysztof Jackowski.

"Wydaje mi się to nierealne, sam wątpię w to, co czuję, ale Wam to mówię. Skupiając się od jakiegoś czasu, takie rzeczy mam w głowie. Wszystko będzie robiło się niby wspólne, ale nie będzie to komunizm. Nie ma szans na odwrót" - stwierdza jasnowidz Jackowski.