Zamknij

Jasnowidz Jackowski miał przerażający sen. Po nim wydarzyły się niesłychane rzeczy

20.09.2021 15:27
Krzysztof Jackowski
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EAST NEWS

Jasnowidz Krzysztof Jackowski opublikował nowe wideo, w którym ujawnił swój przerażający sen. Rzadko zdarza się widzieć Jackowskiego tak bardzo poruszonego. Okazuje się, że jasnowidzem wstrząsnął nie tyle sen, ile rzeczy, które się potem wydarzyły.

Jasnowidz Krzysztof Jackowski miał przerażający sen, po którym wydarzyły się niezrozumiałe dla niego zdarzenia. W najnowszym wideo wizjoner z Człuchowa nie krył emocji. Fani jego filmików tak bardzo przejętego Jackowskiego nie widzieli od dawna. Okazuje się, że jasnowidz miał przerażający sen, który - jego zdaniem - może być związany z książką, w której posiadanie wszedł, dostając ją z dedykacją od autora. Choć Jackowski nie chciał mówić ani o tym, co to za książka, ani o tym, kim jest jej autor (choć ten wyraził na to zgodę), to jednak internauci sami doszli do tego, że mowa o dziele Janusza Szostaka - dziennikarza śledczego, który opisał sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek w książce o tytule "Kto zabił Iwonę Wieczorek?".

Szostak zresztą na swoim Instagramie opublikował zdjęcie z wydarzenia, w którym brał udział razem z Jackowskim. Internauci są pewni więc, że mowa o tym, a nie innym dziele.

Zobacz także:  Zofia Bielewicz nie żyje. Fani "Świata według Kiepskich" pożegnali kolejną gwiazdę

Krzysztof Jackowski miał przerażający sen. Potem wydarzyło się coś niesłychanego

Jak przekonuje Krzysztof Jackowski, nie był pewien czy w ogóle poruszać ten temat, bo nie chce w żaden sposób autorowi książki zaszkodzić. Był przy tym bardzo poruszony, ponieważ zdarzenia, o których opowiadał, miały miejsce zaledwie kilka dni wcześniej. Jasnowidz z Człuchowa powiedział, że dostał od autora książkę z dedykacją. Prezent przyjął i zabrał do domu. Książką zainteresowała się żona, choć Jackowski miał wrażenie (o czym żonę poinformował), że książkę tę powinni wyrzucić. Jego złe przeczucia pojawiały się kilkakrotnie, żona jednak zdążyła się w dziele zaczytać, stąd zostało ono w domu Jackowskich.

Wtedy w nocy jasnowidz miał przerażający sen, w którym śniło mu się, że ktoś napadł go w domu. Widział m.in. tajemniczą kobietę, która oplotła go rękami i nogami, nie pozwalając się ruszyć. Wywołało to w Jackowskim olbrzymie przerażenie. On, w swoim śnie, chwycił pilniczek do paznokci i sprawił, że napastniczka straciła wzrok. Rano, kiedy jasnowidz się obudził, okazało się, że ich pies, Albert, nie widzi. Jackowscy udali się z psiakiem do weterynarza i wszelkie badania wypadły pomyślnie, ale lekarz zwrócił jedynie uwagę na żółtą plamkę w oku psa. Jasnowidz i jego zona mieli zwierzaka przyprowadzić na kolejne badania, gdyby nie fakt, że problem nagle zniknął.

Stało się to na krótko po tym, jak tknięty przeczuciem Jackowski wziął książkę, przedarł jej okładkę na pół i wyrzucił do śmietnika przed domem. Jasnowidz opowiadał o tym z ogromnym przerażeniem i sam nie mógł w to uwierzyć.

"Zasnąłem, mam sen. Sen brzydki. Śni mi się, że ktoś dzwoni do moich drzwi. Otwieram, a do przedpokoju wchodzi młoda dziewczyna i "kawał chłopa" [...]. Ja od razu poczułem niepokój, oni zaczęli się ze mną szarpać, ja bardzo bałem się tego mężczyzny. Raptem mężczyzna znikł, a ta kobieta złapała nie rękoma i nogami, oplotła tak, że byłem bezwolny [...]. Czułem niemoc, a bałem się, że ten człowiek wróci i zrobi mi krzywdę. W pewnym momencie pojawiła się druga osoba, młoda kobieta, która szła z tacką i mówi: "poprawimy pani rzęsy". Na tacce był pilniczek, który ja chwyciłem. Stało się coś, że uszkodziłem jej wzrok. W tym momencie ona puściła mnie, a ja się obudziłem. Było rano" - opowiadał Jackowski.

Potem sen opowiedział żonie, a po chwili zauważyli, że pies zachowuje się tak, jakby nie widział. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

"Nie wierzę w taką zbieżność przypadków. Ten sen i to, co się stało z psem, jest spójne [...]. Ludzie mogą książkę różnie ocenić i różnie o niej myśleć [...]. Dotyka ona zdarzeń realnych i bardzo poważnych. Mogą tu być różne energie. Nie mogę się posunąć dalej" - powiedział zszokowany jasnowidz. Co ciekawe, autor książki przyznał, iż kilkakrotnie dostawał informacje od czytelników o podobnych, dziwnych zdarzeniach w ich domach, które miały miejsce po zakupie tej samej książki, o której mówił Jackowski.