Zamknij

Joanna Brodzik wspomina trudne dzieciństwo. Była wyzywana od bękartów, bo urodziła ją nastolatka

Judyta Wanicka
10.03.2020 21:33
Joanna Brodzik
fot. Kamil Piklikiewicz/East News

Joanna Brodzik zwierzyła się z dramatycznej przeszłości w "Wysokich Obcasach Extra". Aktorka wciąż nie może zapomnieć o tym, jak była szykanowana w dzieciństwie i wyzywana od bękartów. Jako nastolatka walczyła z licznymi kompleksami. 

Joanna Brodzik jest uważana za jedną z najpiękniejszych polskich aktorek. Olbrzymią popularność przyniosła jej tytułowa rola w serialu "Magda M" oraz "Kasia i Tomek", w którym grała razem z mężem Pawłem Wilczakiem. Po latach widzowie na nowo pokochali ją za kreacje w kolejnych częściach "Domu nad rozlewiskiem". Mimo regularnej obecności na ekranie aktorka rzadko pojawia się na salonach i nie udziela wywiadów. Ostatnio jednak otworzyła się w rozmowie z magazynem "Wysokie Obcasy Extra". 

Joanna Brodzik opowiedziała o dramacie z dzieciństwa

Joanna Brodzik po raz pierwszy publicznie opowiedziała o bolesnych przeżyciach z dzieciństwa. Aktorka przyszła na świat w małej miejscowości jako dziecko nieletniej pary. Ze względu na młody wiek rodziców trafiła pod opiekę babci. 

Urodziłam się w małym miasteczku w 1973 roku jako owoc wielkiej miłości dwojga nastolatków. W sposób nagły dla obu rodzin, powodując w życiu moich rodziców, licealistów, ogromne zamieszanie. Obie rodziny nie dźwignęły tej sytuacji i rodzice nie dostali szansy na to, by być razem. Moja babcia, czterdziestokilkuletnia wówczas kobieta, zdecydowała się przejść na rentę i zaopiekować się mną, by mogła dopełnić się edukacja mojej mamy. Byłam obiektem sensacji - wspomina w wywiadzie. 

Lokalna społeczność nie chciała zaakceptować dorastającej Joanny. Szykanowali ją rówieśnicy, a nawet nauczyciele i osoby duchowne. Aktorka wspomina, że jako nieślubne dziecko nie mogła otrzymać chrztu w kościele ani normalnie przystąpić do pierwszej komunii. 

Byłam ochrzczona z wody. Ksiądz się nie zgodził, by mnie ochrzcić w kościeleKiedy chciałam jak wszystkie dzieci przygotować się do pierwszej komunii świętej, siostra katechetka powiedziała moim koleżankom, żeby się ze mną nie zadawały, bo jestem bękartem i czerwoną świnią - wyznała Joanna Brodzik.

Wsparcie otrzymywała jedynie od babci, która zawsze broniła ją przed otoczeniem. 

Babcia poszła wtedy do katechetki i ją spoliczkowała, a potem powiedziała mi, że do komunii nie przystąpię, i że pana Boga ma się w sercu - opowiada aktorka w "Wysokich Obcasach". 

Jako nastolatka Joanna Brodzik cierpiała z powodu licznych kompleksów związanych z wyglądem. Przez śniadą cerę i czarne włosy była przezywana "wąsatą Cyganką". Wstydziła się tego, że szybko zaczęła nabierać kobiecych kształtów. Wszystko to sprawiło, że nastoletnia Joanna zaczęła zajadać stres i tyć. W pewnym momencie ważyła 80 kg.

Traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa zabiły w dziewczynie pewność siebie. Choć uczyła się świetnie i była stypendystką ministerstwa oświaty, kompletnie nie wierzyła we własne siły. Udało jej się z tym uporać dopiero po latach, gdy branża doceniła jej urodę i talent. 

Zagłosuj

Lubisz Joannę Brodzik?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw