Zamknij

Joanna Koroniewska o trudnym dzieciństwie. "Nie marudź, bo nikt tego nie zauważy"

22.11.2021 11:57
Joanna Koroniewska
fot. Pawel Wodzynski/East News

Joanna Koroniewska niechętnie opowiada o trudnym dzieciństwie. Wychowywała się bez ojca, a matka zmarła, gdy Asia była na studiach. Teraz gwiazda niespodziewanie otworzyła się na temat przykrych doświadczeń.

Joanna Koroniewska jest obecnie jedną z najpopularniejszych aktorek. Sławę zyskała dzięki roli w "M jak miłość", po której pojawiała się też m.in. na planach "Daleko od noszy", "Hotelu 52" czy serialu "Ślad". Gwiazda związana jest także z teatrem oraz udziela głosu w rolach dubbingowych. Prywatnie od 2014 roku jest zoną Macieja Dowbora, z którym ma dwie córki.

Aktorka rzadko opowiada o swoim trudnym dzieciństwie, choć wiadomo, że wychowywała się bez ojca.  Kilka miesięcy temu po raz pierwszy odsłoniła ten temat w swoich social mediach w reakcji na wywiad z jej ojcem, jaki ukazał się w jednej z gazet. W rozmowie Leszek Koroniewski przekonywał, że nie chciał zrywać z Joanną kontaktu, ale przez całe lata córka nie chciała o nim słyszeć i to wręcz ona odcinała się i nie chwytała za słuchawkę. W odpowiedzi na wywody ojca aktorka napisała, że każdego dnia dostaje wiadomości od wielu osób, których nawet nie zna. Zauważa, że w dobie internetu nie ma mowy o tym, by "nie dało się" skontaktować.

Zobacz także: Marianna Gierszewska przewijała dziecko na podłodze w toalecie. Aktorka poruszyła ważny problem

Joanna Koroniewska o traumatycznym dzieciństwie. "Nie marudź, bo nikt tego nie zauważy"

Od kiedy w pandemii Koroniewska i Dowbor zaczęli na Instagramie prowadzić swoją "Domówkę u Dowborów", ich popularność internetowa wyraźnie wzrosła. Gwiazda ma na Instagramie ponad 620 tysięcy obserwujących i często dzieli się z nimi różnymi informacjami. Jakiś czas temu opowiedziała o stracie sześciu ciąż, a niedawno urządziła na swoim profilu na Instagramie sesję pytań i odpowiedzi, podczas której dość niespodziewanie otworzyła się na temat traumatycznych doświadczeń z dzieciństwa. Zapytana o to, czy ma rodzeństwo, udzieliła znacznie szerszej odpowiedzi.

"Nie mam rodzeństwa. Wychowywałam się bez ojca. Mama zmarła, kiedy byłam na studiach. Dlatego mam w sobie dużo pokory. Zdecydowanie wiem, co jest w życiu najważniejsze. W najtrudniejszych chwilach zawsze mówiłam sobie: "Aśka, nie marudź, inni mają jeszcze gorzej. Jesteś zdrowa, masz głowę na karku i dasz sobie radę". Czasem w życiu jest tak, że nie możesz usiąść i się załamać, bo nikt nawet tego nie zauważy, a już na pewno Ci nie pomoże" - powiedziała aktorka.

Wspomniała także zmarłą matkę.

"To tak strasznie dawno temu. Tak wiele się zmieniło, a mimo wszystko ból nadal pozostał. I pewnie będzie mi towarzyszył zawsze. Była taka pozytywna, zawsze uśmiechnięta. Ja zostałam sama. Bez ojca, rodzeństwa. Na wiele lat. Boli nadal i pewnie zawsze będzie bolało" - dodała.