Zamknij

Joanna Moro mocno zdenerwowała fanów. Poszło o zagraniczne wakacje i pieniądze

13.10.2021 16:07
Joanna Moro
fot. Artur Zawadzki/ Reporter/ East News

Joanna Moro uwielbia podróżować w zagraniczne zakątki świata. Gwiazda "Anny German" często wyjeżdża i jak podkreśla na Instagramie, podróże są dla niej codziennością. Niestety, tymi słowami Moro naraziła się sporej ilości wielbicieli, których nie zawsze stać na wakacje.

Joanna Moro bardzo aktywnie działa na Instagramie. Gwiazda chętnie dzieli się ze swoimi followersami rozmaitymi przemyśleniami. Czasem Moro zalicza wpadki, pokazując, że jest trochę odklejona od rzeczywistości. Tak z pewnością niektórzy pomyśleli pod jednym z ostatnich wywodów gwiazdy na Instagramie. Moro po raz kolejny wyleciała na zagraniczne wakacje, tym razem zabierając 2-letnią córeczkę Ewą. Gwiazda za cel podróży obrała piękną Majorkę. W jednym ze stories podkreśliła, że zagraniczne wojaże są dla niej codziennością. Przekonywała, że każdy może pozwolić sobie na taką podróż.

Joanna Moro mocno zdenerwowała fanów. Poszło o zagraniczne wakacje i pieniądze

"Nie traktuję takich wyjazdów jako wakacje, tylko normalność, życie. Każdego co innego ładuje w życiu. Dla mnie to moja codzienność, każdy ma wybór. Dużo moich znajomych wyjechało z Polski - pandemia pokazała, że nie ma co się bać zmian. Zmiany rozwijają nas, pchają do przodu, uczą. Może nie jest powiedziane, że wszystko będzie łatwo i gładko, ale czy o to w życiu chodzi? Nie bójmy się iść za głosem serca i intuicją" - zakończyła swój wywód Joanna.

Fani szybko zareagowali na jej stories tłumacząc, że nie każdy może sobie przecież zafundować egzotyczne wakacje. Aktorka udostępniła jedną z wiadomości od fanek.

"Jak śpisz na pieniądzach, to lataj po świecie" - brzmiała wiadomość. Gwiazda " Anny German" szybko odpowiedziała:

"Nie znam ludzi, którzy śpią na pieniądzach - odpisała Moro. Ci którzy pracują, mają ich tyle, ile im potrzeba do szczęścia. Zaufaj, ty też możesz mieć wszystko, czego naprawdę chcesz - tylko realizuj to i dąż do celu" - podkreśliła.

Zdenerwowana Moro nagrała też wideo na Instagramie, w którym zwróciła się do obserwatorki, aby ta po prostu nie śledziła jej profilu.

"To jest niesamowite, jak ludzie są różni. Jeżeli się człowiekowi nie podoba to, co ja robię, to po co ogląda? Nie wiem, naprawdę. Do widzenia pani! Niech pani żyje dalej w swojej gnuśności, złości i zazdrości" - powiedziała Moro.

Kilka tygodni temu Moro zaliczyła sporą instagramową wpadkę, w której odniosła się do ataku Talibów w Afganistanie, publikując zdjęcie w bikini i pisząc o końcu wakacji.