Zamknij

Joanna Opozda w sidłach sutenerów. Wyciekły policyjne zeznania? "Warszawa wie o takich wyjazdach"

21.06.2021 16:25
Joanna Opozda
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Joanna Opozda opowiedziała, że na początku kariery padła ofiarą sutenerów. W mediach pojawił się rzekomy fragment policyjnych zeznań aktorki i modelki, z których dowiadujemy się między innymi, że wiele osób wie, jak wyglądają tego typu praktyki w warszawskim środowisku. 

Joanna Opozda to popularna aktorka i modelka, która zyskała popularność głównie dzięki rolom w uwielbianych przez fanów serialach takich jak "Pierwsza miłość", "M jak Miłość" czy "Prawo Agaty". Mogliśmy ją także oglądać filmach, między innymi w "Pech to nie grzech" czy "Brigitte Bardot cudowna" z 2020 roku. Doskonale poradziła sobie w modelingu, jej zdjęcia mogliśmy oglądać choćby we włoskim "Vogue". Jednak jak każda wielka gwiazda, ukochana Antoniego Królikowskiego, zaczynała jako poszukująca dodatkowego zajęcia studentka. Za pośrednictwem mediów społecznościowych opowiedziała o niebezpiecznej sytuacji.

Joanna zdradziła, że podczas jednego z wyjazdów do Francji, gdzie miała pracować jako hostessa, w rzeczywistości niemal padła ofiarą sutenerów, którzy wymagać od niej mieli zupełnie innego rodzaju usług. Na szczęście aktorce udało się uciec z rąk przestępców, a sprawa trafiła na policję. Portalowi Pudelek udało się dotrzeć do fragmentów zeznań Opozdy, z których wynika, że tego typu procedery dla wielu osób nie były niczym zaskakującym.

ZOBACZ TAKŻE:  Joanna Opozda padła ofiarą sutenerów. "Mój strach i płacz na nikim nie robiły wrażenia" [FOTO]

Joanna Opozda zeznawała na temat sutenerów. Sprawa była znana w środowisku?

Z opublikowanych przez Pudelka zeznań Joanny Opozdy wynika, że inne Polki, które wyjeżdżały do Francji, doskonale widziały, czego będą od nich wymagać "pracodawcy".

- Po ich wypowiedziach ja im powiedziałam, że nie wiedziałam, że ta praca ma taki charakter, że nikt mnie o tym nie poinformował. Byłam w szoku i bardzo zaskoczona. Dziewczyny mnie wyśmiały i powiedziały, że jest to niemożliwe, że nie zdawałam sobie sprawy gdzie i po co lecę. Dodały, że cała Warszawa wie o takich wyjazdach. Dziewczyny nie mówiły w tej rozmowie, kto te wyjazdy organizował, skupiły się na sobie i na tym, że ja nie wiedziałam, o co chodzi  - czytamy.

Miało nawet dojść do kłótni, kiedy inne panie nie uwierzyły, że Joanna nie miała świadomości, w jakim charakterze będzie pracować. W jej efekcie modelka zabarykadowała się w hotelowym pokoju.

- Zaczęły mi zarzucać nieprawdę. Ja wtedy zaczęłam im opowiadać, że ja nigdy na takie wyjazdy nie jeździłam i nie wiedziałam, na co się piszę. Opowiadałam im, co do tej pory robiłam, że jeździłam jako modelka do Chin, Mediolanu i innych krajów świata. One dalej mi nie wierzyły i mnie wyśmiewały. Wtedy puściły mi nerwy i się popłakałam. Poszłam do siebie do pokoju - opisywała.

Na szczęście Joannie nie zabrano dowodu osobistego i udało jej się wyrwać z rąk sutenerów.