Zamknij

Joanna Przetakiewicz spotkała się z rodziną w Wielkanoc. Teraz przeprasza: "To było nieodpowiedzialne"

Patrycja Chudolińska
14.04.2020 11:41
Joanna Przetakiewicz
fot. Mateusz Jagielski/East News

Epidemia koronawirusa wpłynęła na to, jak Polacy obchodzili tegoroczną Wielkanoc. Większość została w domu i unikała spotkań z rodziną. Nie wszyscy jednak stosowali się do rządowych zaleceń. Wśród osób, które widziały się z bliskimi, jest Joanna Przetakiewicz.

Joanna Przetakiewicz spotkała się z bliskimi w Wielkanoc. Od dłuższego czasu celebrytka promowała akcję #zostańwdomu, a tuż przed świętami apelowała o tzw. "wielkanocne śniadanie online". W wywiadach podkreślała, że nie planuje spotykać się z rodzicami, z którymi na co dzień nie mieszka.

- Rinke wymyślił ostatnio genialną metodę - przykleiliśmy iPady i telefony do krzeseł, a następnie połączyliśmy się ze wszystkimi członkami rodziny. Każdy był przyklejony do krzeseł, w związku z czym mieliśmy wrażenie, jakbyśmy siedzieli z rodziną przy stole. W związku z tym wymyśliliśmy coś takiego, jak e-święta, czyli święta online - wyjaśniła w rozmowie z "Plejadą".

Joanna Przetakiewicz w ogniu krytyki. Spotkała się z rodziną w Wielkanoc

Joanna Przetakiewicz ostatecznie spotkała się jednak z bliskimi. Na profilu syna projektantki mody, Alexa, pojawiły się nagrania, na których widać całą rodzinę w komplecie. Internauci zaczęli zarzucać celebrytce hipokryzję, po czym relacja zniknęła z sieci.

- Przepraszam, ale czegoś nie rozumiem. W tv piękny wywiad, przyznaję, bardzo panią szanuję i lubię słuchać i oglądać. Ale czemu promuje Pani święta w bezpiecznej strefie - niestety z rodziną online na odległość, jednak na InstaStory widziałam, że rodzina w komplecie (najbliższa, o której była mowa w programie). Z całym szacunkiem, ale nie jest to autentyczne - napisała w komentarzu na Instagramie jedna z fanek.

- Dokładnie, cała rodzina w komplecie! Na InstaStory syna było wszystko idealnie widać, póki nie usunął! Hipokryzja pani Joanno!- skomentowała kolejna osoba.

Joanna Przetakiewicz początkowo odpierała zarzuty, jednak w końcu postanowiła odnieść się do krytycznych komentarzy. W oświadczeniu przesłanym do redakcji "Pudelka" przyznała, że jej zachowanie było nieodpowiedzialne.

- Tak jak każdy z Was od dawna nie widuję się z najbliższymi. Dla wszystkich z nas jest to bardzo przykre, ale oczywiście powinna wygrywać odpowiedzialność. Wczoraj rodzina postanowiła zrobić mi niespodziankę z okazji świąt i przyjechać. Spotkaliśmy się na chwilę. To było z mojej strony mocno nieodpowiedzialne. Przykro mi i rozumiem krytykę, biorąc pod uwagę powagę kwarantanny. Jeśli ktoś poczuł się dotknięty, wypada mi tylko przeprosić i prosić o zrozumienie - wyznała Joanna Przetakiewicz.

Co myślicie o całej sytuacji?

RadioZET.pl/PCh