Zamknij

Joanna Przetakiewicz wstrząśnięta śmiercią kobiety w 22. tygodniu ciąży. Nie kryje poruszenia

03.11.2021 12:12
Joanna Przetakiewicz
fot. Viphoto/ East News

Joanna Przetakiewicz nie kryje poruszenia sprawą ciężarnej kobiety, która zmarła, będąc w 22. tygodniu ciąży. "Nie ma w nas zgody na okrucieństwo" - pisze w instagramowym wpisie projektantka.

Joanna Przetakiewicz podobnie jak wiele gwiazd zabrała głos w sprawie śmierci kobiety, która zmarła w 22. tygodniu ciąży. Kobieta zgłosiła się do jednego ze szpitali. Ci po jej zbadaniu stwierdzili bezwodzie, czyli stan, gdy ilość płynu owodniowego jest zbyt mała. Lekarze woleli poczekać, aż płód obumrze, bojąc się prawnych konsekwencji zaostrzonych w nowelizacji prawa antyaborcyjnego. Niestety, pacjentka doznała wstrząsu septycznego, w wyniku którego zmarła.

Zobacz też:  Joanna Przetakiewicz szczerze o czasach szkolnych. Nie ma się czym chwalić?

 Joanna Przetakiewicz wstrząśnięta śmiercią kobiety w 22. tygodniu ciąży. Nie kryje poruszenia

Sprawa jest wyjaśniana przez prokuraturę, natomiast po śmierci kobiety ruszyły protesty "Ani jednej więcej", solidaryzujące się z bliskimi zmarłej. Jest to również znak sprzeciwu wobec obowiązującej ustawie o przerywaniu ciąży. Całą sprawą wstrząśnięta jest Joanna Przetakiewicz, która opublikowała obszerny wpis.

"Jestem wstrząśnięta, że to wszystko dzieje się w XXI wieku. W czasach, kiedy tak dużo osiągnęliśmy jako ludzkość, kiedy świadomość i możliwości są większe niż kiedykolwiek wcześniej. Wciąż dochodzi do coraz gorszych tragedii, które kiedyś kojarzyły się wyłącznie ze średniowiecznym barbarzyństwem... Teraz stały się naszą rzeczywistością" - zaczęła swój wpis projektantka.

W dalszej części instagramowego posta nie zabrakło mocnych słów.

"Bezsilność i strach odbierają mowę, ale każdy, nawet najmniejszy gest solidarności pokaże, że nie ma w nas zgody na bezmyślność, agresję, zakłamanie, podważanie praw nauki, uchylanie kompetencji ekspertów, a wreszcie: NIE MA W NAS ZGODY NA OKRUCIEŃSTWO. Przesyłam wyrazy współczucia dla rodziny i najbliższych kobiety, która przegrała w imię „prawa” i „zasad”. Nie tak to powinno wyglądać… Czy potrzebujemy takich wstrząsów i dramatów? Czy tym wszystkim jest demokracja? Gdzie jest wolność, nasze prawo do decydowania o sobie? Gdzie są szacunek, zrozumienie, empatia? Nie ma mojej zgody na to, co się dzieje. Nie chcę czuć bezsilności, lęku, wstydu, upokorzenia przez to, co widzę i słyszę. Przekraczane są wszelkie granice przyzwoitości. Co jeszcze musi się wydarzyć? - zapytała projektantka.

Pod postem wywiązała się gorąca dyskusja, a mnóstwo kobiet wsparło Przetakiewicz w jej słowach.