Zamknij

Jolanta Kwaśniewska skomentowała Strajk Kobiet. Padło niecenzuralne słowo

29.10.2020 11:09
Jolanta Kwaśniewska
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/EAST NEWS

Jolanta Kwaśniewska u Moniki Olejnik skomentowała wypowiedź Agaty Dudy ws. aborcji. Była pierwsza dama RP poparła Strajk Kobiet i okazała sympatię młodym ludziom wychodzących na ulicę. Miała jednak zastrzeżenia odnośnie niektórych form protestu. - Uważam, że to jest jeden krok za daleko - powiedziała. 

Jolanta Kwaśniewska gościła u Moniki Olejnik w programie "Kropka nad i" w TVN24. Była pierwsza dama RP wypowiedziała się na temat protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce oraz wypowiedzi Agaty Kornhauser-Dudy w sprawie usuwania ciąży. Kilka dni temu Kwaśniewska skrytykowała bierną postawę prezydentowej i jej córki Kingi Dudy, które przez dłuższy czas nie chciały odnieść się do decyzji Trybunału Konstytucyjnego. 

Jolanta Kwaśniewska była do tej pory zwolenniczką utrzymania kompromisu aborcyjnego, obowiązującego w Polsce od 1993 r. W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny pod wodzą Julii Przyłębskiej uznał przepisy pozwalające na przerywanie ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu za niekonstytucyjne. W efekcie aborcja z przesłanki embriopatologicznej została uznana za nielegalną. W wielu polskich miastach trwają protesty. W obronie praw kobiet stanęli celebryci, dziennikarze, politycy opozycji oraz gwiazdy światowego show-biznesu. 

Andrzej Duda: Rozumiem kobiety, które protestują. Czuję tę sytuację

Jolanta Kwaśniewska o Agacie Dudzie i Strajku Kobiet 

Jolanta Kwaśniewska, zapytana o swój stosunek do postawy Agaty Dudy, odparła dyplomatycznie, że pierwszą damę oceni historia. Bardziej spodobała jej się słowa córki prezydenta, która podkreśliła, że człowiek ma wolną wolę. Najwięcej emocji wzbudziło w niej jednak wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który bezwzględnie poprał stanowisko kościoła. 

Zaczyna się wojna polsko-polska i szczucie na siebie wzajemnie. Dlaczego w tak cyniczny sposób działa Kaczyński? Nie pojmuję. Chyba nie bez przyczyny wybrano taki moment. Może wydawało im się, że w pandemii nie wyjdą na ulicę takie tłumy? Skala przerosła jednak oczekiwania rządzących i teraz chyba nie wiedzą, co z tym fantem zrobić - powiedziała o sytuacji w kraju. 

Kwaśniewska jest przeciwna naruszaniu zasad tzw. kompromisu aborcyjnego, który jej zdaniem był optymalnym rozwiązaniem. 

- Wydaje mi się, że ten zapis, który obowiązywał od 1993 roku był najbardziej sensowny i takie byłoby oczekiwanie ludzi - żeby do tego wrócić. Był taki czas, że nawet Jarosław Kaczyński mówił, żeby nie ruszać tego wątłego kompromisu. Dochodzą teraz jednak do głosu ekstrema, jak np. pani Godek. Potem to już jest lawina - powiedziała.

Kwaśniewska czuje się głęboko zaniepokojona nastrojami w kraju. Obecną sytuację nazwała rewolucją obyczajową. Pytana, co sądzi o wulgarnym języku protestujących, odparła, że sama wyrażałaby się łagodniej, lecz rozumie wściekłość powstałą w wyniku bezsilności. 

- Ja bym powiedziała, że jestem wściekła, że jest we mnie złość, której wcześniej nie obserwowałabym. Powiedziałabym, to pewnie będziecie później państwo cytować w różnych miejscach, że jestem wk****ona - powiedziała. 

Podkreśliła jednocześnie, że solidaryzuje się z młodymi ludźmi walczącymi o swoje prawa.

- To świetne dzieciaki. Wykształceni, oczytani, młodzi ludzie, którzy wiedzą czego chcą od życia - dodała. 

Kwaśniewska sprzeciwia się jednak agresywnemu zachowaniu objawiającemu się m.in. niszczeniem kościołów. 

- Protestujący mają większą chęć okazywania siły. Nie zdarzyło się, nawet kiedy wybuchały kolejne skandale pedofilskie, żeby ludzie protestowali wewnątrz kościołów. Uważam, że to jest jeden krok za daleko. Haseł nie trzeba umieszczać na murach świątyń, wystarczy na prześcieradle. Nastroje są rewolucyjne, ale nie można przeciągnąć struny, bo jest ona blisko pęknięcia - powiedziała. 

Aktorka serialu Polsatu pokazała nagi biust na Strajku Kobiet. Odważny gest [FOTO]