Zamknij

Julia Kolberger zdradziła, że jej tato był gejem: "Jest ok być dzieckiem geja"

04.12.2021 14:25
Julia Kolberger
fot. Jakub Wosik/ Reporter/ East News

Julia Kolberger w rozmowie z magazynem "Replika" wyznała, że jej tato Krzysztof Kolberger był gejem. Odniosła się też do wypowiedzi Jarosława Jakimowicza, który zdradził orientację aktora w programie "W kontrze". Próbował przykryć swoją homofobię ciepłym wspomnieniem o moim ojcu" - wyznała Julia kolberger.

Julia Kolberger udzieliła wywiadu magazynowi "Replika", w którym wyznała, że jej tato Krzysztof Kolberger był gejem. Reżyserka wyznała też, że jej tata był osobą głęboko wierzącą. Aktor w 2009 roku został nagrodzony dyplomem Totus Tuus, zwanym "katolickim noblem".

Zobacz też:  Partner Kurdej-Szatan z reklamy Play zrobił coming out. Wyznaje: "Wstyd mi za takie państwo"

 Julia Kolberger zdradziła, że jej tato był gejem: "Jest ok być dzieckiem geja"

Julia podkreśliła jednocześnie, że w dzisiejszych czasach jej tato prawdopodobnie nie byłby tak blisko związany z Kościołem.

"Dzisiejszy Kościół jest homofobiczny, a wiara dla mojego ojca była bardzo istotną sprawą. Orientacja mojego Taty nie przeszkadzała księżom w całej Polsce zapraszać go do kościołów czy salek katechetycznych, gdzie czytał fragmenty Biblii, wiersze księdza Twardowskiego i Karola Wojtyły (...). Dziś nie byłoby mu z Kościołem po drodze. Kościół głosi miłość bliźniego, ale go nie kocha" - powiedziała reżyserka.

Reżyserka zwróciła też uwagę na to, że w naszym kraju homofobia wciąż jest bardzo widoczna. Kolberger postanowiła zaapelować o większą tolerancję wobec społeczności LGBT.

"Chcę powiedzieć ważną rzecz: jeśli się jest dzieckiem kochającego rodzica, to naprawdę orientacja rodzica jest bez znaczenia. I w drugą stronę: jeśli się kocha swoje dziecko, to orientacja dziecka też nie ma znaczenia. Jest OK być dzieckiem geja, dzieckiem lesbijki czy osoby transpłciowej… OK jest też być rodzicem geja, lesbijki i całego spektrum osób LGBT, wszelkich seksualności i tożsamości płciowych. Przestańmy mieć z tym problem" - wyznała w "Replice".

Julia podkreśliła też, że wiedziała i akceptowała orientację ojca kilka lat przed tym, gdy zdecydowali się na ten temat porozmawiać. Kolberger zdradziła, że ma dobre relacje z partnerem ojca.

"Miałam 18 lat, wiedziałam już wszystko o Tacie od kilku lat, ale on nie wiedział, że ja wiem. Chyba chciał mi powiedzieć, ale nie umiał się do tego zabrać, bardzo się martwił, jak to przyjmę. Pomógł nasz wspólny, zaufany znajomy, który porozmawiał ze mną, a potem powiedział tacie, że ja wiem i nie mam z tym żadnego problemu. Dzień później jadę z Tatą autem i Tata pyta niepewnie: "Podobno rozmawiałaś z… tu padło imię znajomego." Ja pokiwałam głową, a Tata powiedział tylko: "Cieszę się". Odpowiedziałam: "Ja też się cieszę". Jestem do dziś bardzo zaprzyjaźniona z partnerem Taty, wspaniałym człowiekiem. To jest dziadek dla mojego syna" - powiedziała.

Reżyserka odniosła się też do słów Jarosława Jakimowicza. Reżyser w programie "W kontrze" zdradził orientację Krzysztofa Kolbergera.

"(...) Kiedy mieszkałem w Barcelonie w Hiszpanii, naszym gościem w domu bardzo często był znany aktor, Krzysztof Kolberger. Przyjeżdżał ze swoim partnerem. Świętej pamięci Krzysztof Kolberger, a jego partnera spotkałem niedawno na ulicach Warszawy. Zajmuje się kostiumami w filmach fabularnych. Kulturalni, mili, grzeczni, wychowani - powiedział Jakimowicz na antenie.

Julia Kolberger nie pozostawiła tych słów bez komentarza.

"Najpierw zaproponował "deratyzację" po Marszu Równości, po czym próbował przykryć swoją homofobię ciepłym wspomnieniem o moim ojcu. Mój ojciec był wyjątkowym człowiekiem. (...) Byłam z nim bardzo blisko. Był introwertykiem, bardzo chronił swoją prywatność. Był pięknym i dobrym człowiekiem, łączył ludzi będących na co dzień po różnych stronach barykady w tak podzielonym kraju jak nasz - powiedziała Julia Kolberger.

Krzysztof Kolberger zmarł 7 stycznia 2011 roku w Warszawie. Przez lata zmagał się z rakiem nerki/