Zamknij

Julia Wieniawa skrytykowana przez blogerów podróżniczych. Poszło o prezenty dla dzieci z Afryki

30.11.2020 13:54
Julia Wieniawa
fot. Mateusz Jagielski/ East News

Julia Wieniawa razem z Nikodemem Rozbickim wypoczywają na Zanzibarze. Gwiazda pochwaliła się w mediach społecznościowych dobrym uczynkiem. Julia wsparła afrykańskie dzieci, rozdając im m.in. ubrania i przybory szkolne. Na gwiazdę spadły słowa krytyki od blogerów podróżniczych. Co im się nie spodobało w postawie Wieniawy?

Julia Wieniawa wyjechała na Zanzibar razem z Nikodemem Rozbickim. Gwiazda dokumentuje wyjazd w mediach społecznościowych, publikując zdjęcia pięknych zakątków wyspy, którą przemierza razem ze swoim towarzyszem. Aktorka pochwaliła się w mediach społecznościowych dobrym uczynkiem. Julia wsparła ubogie dzieci, rozdając im m.in. ubrania i zeszyty. Blogerzy podróżniczy dość krytycznie podeszli jednak do pomocy Wieniawy małym mieszkańcom Zanzibaru.

Zobacz też: Julia Wieniawa rozciąga się nad basenem na wakacjach w Tanzanii. Fani nie kryją zazdrości

Julia Wieniawa skrytykowana przez środowisko blogerów podróżniczych. Chodzi o pomaganie afrykańskim dzieciom

"A tak wygląda prawdziwy Zanzibar. Niewyidealizowany przez hotele i resorty.Te uśmiechnięte dzieciaki dorastają w skrajnym ubóstwie. Im brakuje podstawowych rzeczy do życia, nad którymi my nawet się nie zastanawiamy. Dlatego jadąc tu na wakacje, warto przeznaczyć część walizki na prezenty w postaci ubranek, butów czy nawet zwykłych kredek i zeszytów. Ich ucieszy wszystko. Serio. Dawno nie widziałam ludzi przepełnionych taką wdzięcznością i miłością. Pomagajmy" - napisała Julia Wieniawa, okraszając wpis zdjęciem i wideo  z dziećmi z Zanzibaru.

Blogerka podróżnicza Dodo Knitter nie poparła zachowania Julii, tłumacząc, że rzeczy, które dzieci otrzymały do rąk własnych, mogą trafić na handel.

"Taka pomoc to nie pomoc. Uczy lenistwa. Część z tych rzeczy trafi na handel. Wręczanie prezentów do "rąk własnych" dla dzieciaków z Afryki to nie pomoc!" - napisała na InstaStories. Zdaniem blogerki lepiej jest wpłacić pieniądze na sprawdzone organizacje pomagające dzieciakom czy przekazać fundusze do szkół. Podkreśliła też, że danie do ręki prezentów dzieciom negatywnie utrwala stereotypy o "białych" w Afryce.

Również Kaja z bloga GlobStory dość krytycznie podeszła do takiej bezpośredniej pomocy dzieciom. Kaja podkreśliła, że choć zapewne Julia Wieniawa miała dobre intencje, bezpośrednie prezenty nie przyniosą nic dobrego. Kaja wyjaśniła, że wręcz mogą zaszkodzić, a jako przykład podała na Insta Stories rywalizację, wręcz wyrywanie sobie z rąk prezentów.

"Pomaganie jest jednym z najpiękniejszych odruchów człowieka. Ale wtedy, kiedy się wie, jak i co jest pomocą. Często nie da się tego wiedzieć - odwiedzając po raz pierwszy nowy kraj. Julia Wieniawa wrzuciła relację z rozdawania dzieciakom na Zanzibarze zeszytów, ołówków i ubrań. Zapewne intencje były czyste, spowodowane odruchem serca, a obojętność jest potworna... i boli, jeśli ma się w sobie empatię. Ale niestety, rozdawanie przedmiotów "jakimś dzieciom" w "jakimś miejscu" na wakacjach - to nie jest pomoc... jest wręcz przeciwnie" - napisała.

Na razie Julia Wieniawa nie odniosła się do krytycznych komentarzy środowiska blogerskiego.

glob_story_2345
fot. Instagram.com/GlobStory
glob_story_123
fot. Instagramcom/ Globstory

RadioZet.pl