Zamknij

Julia Wróblewska walczy z depresją. Aktorka pokazała, jak wygląda jej sesja terapeutyczna [WIDEO]

Judyta Wanicka
03.04.2020 16:53
Julia Wróblewska
fot. Instagram:@juleczkaaa_jula

Julia Wróblewska zmaga się z depresją. 21-letnia aktorka opublikowała na Instagramie fragment swojej terapii, która pomaga jej uporać się z negatywnymi emocjami. 

Julia Wróblewska jakiś czas temu poinformowała opinię publiczną, że cierpi na depresję. W jednym z wywiadów 21-latka wyznała, że wczesna kariera w show-biznesie negatywnie odbiła się na jej psychice. Dziś przyjmuje leki i korzysta z psychoterapii, dzięki czemu może normalnie funkcjonować. Aktorka stara się wykorzystywać popularność w social mediach do nagłaśniania problemu depresji u młodych osób. Ostatnio odważyła się opublikować fragment swojej sesji terapeutycznej, by przybliżyć fanom, jak wyglądają ćwiczenia podczas terapii. 

Julia Wróblewska opublikowała fragment sesji terapeutycznej

Gwiazda "M jak miłość" pokazała internautom swój ulubiony sposób na radzenie sobie z negatywnymi emocjami, tzw. negative self-talk. 

Za każdym razem wyobrażam sobie siebie jako dziecko i zastanawiam się, czy powiedziałabym to tej małej dziewczynce prosto w oczy. Jeśli macie ochotę, poczytajcie sobie trochę o „wewnętrznym dziecku”. Już od jakiegoś czasu na mojej terapii zajmujemy się nierozwiązanym konfliktem między mną a nim i wielkim żalem jaki „ta wewnętrzna dziewczynka” do mnie ma. Do tej pory zrobiło to na mnie chyba największe wrażenie, bo w końcu umiem sobie zobrazować to co dzieje się w mojej głowie i zawrzeć pokój z małą mną - wyznaje aktorka. 
Dla zastanawiających się, o co chodzi i co chciałam tym przekazać. Scena, którą odegrałam, odbywała się na terapii psychologicznej. Chciałam pokazać, jak naprawdę wygląda taka terapia, bo jest to dobry przykład. To nie jest zwykle gadanie o problemach, taka terapia wykańcza, jest trudna i rzadko udaje się powstrzymać od płaczu - wyjasnia Julia Wróblewska. 

Aktorka rozpłakała się podczas sesji. Wyjaśnia jednak, że pomaga jej to uwolnić się od bolesnych wspomnień. 

Tak człowiek wygląda w czasie terapii. Nie znoszę romantyzacji chorób psychicznych, nie są one ani ładne, ani łatwe. Nie są akcesoriami, które można sobie nosić i zdejmować kiedy się chce. Człowiek może wyglądać dobrze na co dzień, ale w gabinecie terapeutycznym cała ta fasada opada. Nie zawsze wyglądamy ładnie, szczególnie gdy płaczemy i zaglądamy w strefy, od których uciekaliśmy całe życie. Zmierzenie się z nimi jest trudne i bolesne. Jednak konieczne - przekonuje Julia Wróblewska. 

Zagłosuj

Korzystasz z pomocy psychologicznej?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/jw