Zamknij

Julia z "Hotelu Paradise" przerywa milczenie. Jej znajomy uciekał przed pościgiem policyjnym

19.02.2021 13:37
Hotel Paradise Julia
fot. Screen Hotel Paradise TVN 7

Julia z "Hotelu Paradise" odniosła się do wydarzenia, w którym uczestniczyła. W niedzielę w Warszawie miał miejsce policyjny pościg za kierowcą, który był pod wpływem alkoholu i narkotyków. W samochodzie na fotelu pasażera siedziała uczestniczka programu TVN 7.

Julia z "Hotelu Paradise" siedziała w samochodzie ściganym przez policję. Uczestniczka programu TVN 7, jak przekazała jej menadżerka, w pewnym momencie poprosiła kierowcę o zatrzymanie i wysiadła z auta. Po tym mężczyzna ruszył dalej, a po kilkuminutowej ucieczce przed pościgiem rozbił luksusowe auto o betonowe wejście do przejścia podziemnego na alei Niepodległości. Funkcjonariusze zatrzymali 27-letniego kierowcę, który okazał się być pod wpływem alkoholu i kokainy. Uczestniczka "Hotelu Paradise" po kilku dniach postanowiła skomentować całe zajście.

- Nawiązując do sytuacji, która miała miejsce w niedzielę, chciałam coś naprostować, ponieważ chłopak, z którym jechałam, nie był pijany, tylko pił alkohol dzień wcześniej i generalnie miał cały dzień, więc nikt by się nie spodziewał, że ten alkohol jeszcze był we krwi - wyjaśniła Julia w relacji na InstaStories.

Zobacz także: Hotel Paradise 3: Klaudia El Dursi o uczestnikach nowej edycji. "Same perełki"

Julia z "Hotelu Paradise" komentuje jazdę z kierowcą pod wpływem alkoholu

Uczestniczka "Hotelu Paradise" dodała, że ostatnie dni były dla niej ciężkie, dlatego spędziła je poza mediami społecznościowymi, za to w otoczeniu najbliższej rodziny. Zachowanie znajomego ją zszokowało. Celebrytka nie odniosła się do tego, że mężczyzna był pod wpływem środków psychoaktywnych.

- Dlaczego tak się zachował? Nie mam pojęcia, sama byłam w szoku i te ostatnie dni też przeżywałam. Nie dochodziła do mnie ta sytuacja. Na pewno poniesie konsekwencje za wykonany czyn. Nikomu czegoś takiego nie życzę - dodała.