Zamknij

Kaja Paschalska wspiera Strajk Kobiet. Nie boi się, że zostanie wyrzucona z "Klanu"? Mówi wprost

29.01.2021 14:22
Kaja Paschalska
fot. VIPHOTO/East News

Kaja Paschalska, aktorka kojarzona przede wszystkim z roli Oli Lubicz z "Klanu", wspiera Strajk Kobiet. Gwiazda związana z TVP wyjaśniła, dlaczego nie obawia się o swoją posadę w publicznej telewizji, mimo tego, że poglądy, które wyraża, nie idą w parze z "linią programową".

Kaja Paschalska to aktorka serialowa i dubbingowa, która rozpoznawalność zawdzięcza roli Aleksandry Lubicz w serialu TVP " Klan". Tak naprawdę jest to, poza działalnością muzyczną, główna aktywność Paschalskiej. Nie jest tajemnicą, że osoby popierające Strajk Kobiet, co deklaruje aktorka, mogą nie być mile widziane w programach Telewizji Polskiej. Okazuje się, że serialowa Ola Lubicz nie obawia się utraty pracy w TVP.

Zobacz także: Kaja Paschalska o rozstaniu z chłopakiem: "Wybrał życie beze mnie"

Kaja Paschalska popiera Stajk Kobiet. Zwolnienia się nie boi

Tak jak wiele innych polskich gwiazd, w związku z ostatnimi wydarzeniami Kaja Paschalska opublikowała w sieci post, w którym popiera Strajk Kobiet. Gwiazda "Klanu" ubrana jest w czarną bluzkę, która kontrastuje z czerwienią błyskawicy, będącej symbolem pro-choice'owego ruchu. Przy zdjęciu zamieściła też swój komentarz, zakończony hashtagiem, utożsamianym ze Strajkiem.

"Rzadko tu bywam ostatnio, bo dobija mnie to wszystko, co się dzieje... Pandemia, kryzys, a na dokładkę jeszcze to... A i tak uważam się za szczęściarę, bo los do tej pory nie postawił mnie przed najtrudniejszymi życiowymi wyborami. Mam za co żyć, realizuję swoje największe marzenie, jestem zdrowa. Ale mam tę świadomość, że ta historia może kiedyś być o mnie" - zauważyła na Instagramie.
.
"Do wszystkich, którzy przeżywają teraz dramat - nie poddawajcie się. Szukajcie pomocy. Są jeszcze ludzie pełni empatii. #yourenotalone" - zaapelowała.

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy - w tym od fanów "Klanu". Niektórzy od razu stwierdzili, że cieszą się z jej manifestu, jednak obawiają się, że może zostać wyrzucona z obsady ulubionego serialu.

"Żona ogląda systematycznie Klan, boimy się, że stracisz tę robotę a szkoda by było, grasz pozytywna osobowość" - głosi jeden z komentarzy. W innym internauta pyta wprost: "Nie obawiasz się, że za poglądy możesz wylecieć z "patologicznej rodziny TVP"?"

Aktorka odpowiedziała, że pracuje w serialu tak długo, że "przeżyła" w nim wiele różnych ekip rządzących, a mimo to formuła "Klanu" pozostała taka sama.

"Gram w Klanie od 24 lat. Rządy wielokrotnie się zmieniały jego formuła pozostała taka sama. Niezwiązana z polityką a z codziennymi (a czasem całkiem niecodziennymi) problemami każdego człowieka. Szanuję moją pracę i wykonuję ją najlepiej, jak potrafię. Jeżeli jakaś sprawa mnie głęboko porusza - zabieram głos. W świecie moich wartości te dwie rzeczy nie mają prawa wzajemnie się wykluczać" - napisała.

RadioZET.pl/AS