Zamknij

Kamil Durczok tuż przed śmiercią. Przyjaciel ujawnił poruszające szczegóły. "To było kilka godzin"

17.11.2021 21:48
Kamil Durczok tuż przed śmiercią. Przyjaciel ujawnił poruszające szczegóły. "To było kilka godzin"
fot. East News

Kamil Durczok zmarł po chorobie w wieku 53 lat. Dziennikarz Marek Czyż długo nie przypuszczał, że z przyjacielem dzieje się coś złego. W rozmowie z tabloidem wyjawił, jak wyglądały ostatnie godziny Kamila Durczoka przed śmiercią. 

Kamil Durczok nie żyje. Były szefa "Faktów" TVN zmarł 16 listopada 2021 r. w wieku 53 lat. Przyczyny śmierci Kamila Durczoka ujawnił katowicki szpital. W sieci dziennikarze, przyjaciele i byli współpracownicy żegnają dziennikarza osobistymi wpisami. Jedną z pierwszych osób, która potwierdziła mediom tragiczną wiadomość była Marianna Dufek. Była żona Kamila Durczoka pożegnała go wzruszającym postem z archiwalnymi zdjęciami. Na piękny gest zdobyła się także Julia Oleś, która spełniła życzenie swojego byłego partnera.

Marek Czyż o śmierci Kamila Durczoka. W jakim stanie był dziennikarz?

Były dziennikarz TVP Marek Czyż przez lata przyjaźnił się z Kamilem Durczokiem. Ich relacji nie popsuły się pomimo licznych afer związanych z byłym naczelnym "Faktów" i obaj zawsze mogli liczyć na swoją pomoc. W rozmowie z "Super Expressem" Czyż przyznał, że pomimo bliskich stosunków nie zdawał sobie sprawy z tego, jak źle jest z jego przyjacielem. Jak wspomina, w okresie poprzedzającym śmierć Durczok wydawał się mnóstwo energii i sił do działania. 

Z rozmów z nim nic nie wskazywało na to, że czuje się źle. Był pełen wigoru i chęci do życia. Nie wiem, czy to nie było czymś wspomagane, bo wiem, że starano się, żeby nie wpadał w depresję, bo wiadomo, że ciążył na nim bagaż doświadczeń, dość trudny do zniesienia dla każdego człowieka, ale był w dobrej formie - wyznał Marek Czyż.

Dziennikarz był w stałym kontakcie z lekarzami, którzy zajmowali się Kamilem Durczokiem. W ostatnią noc wiedział już, że przyjaciel nie ma już większych szans na przeżycie. 

Ludzie, których wiedzę szanuję, informowali mnie, że coś się może skończyć nie najlepiej. To była kwestia kilku godzin - powiedział "Super Expressowi".

Krzysztof Skiba pożegnał Durczoka: "Napiszę prawdę, bo Kamilowi nic już nie zaszkodzi"

EN_01187159_7532
fot. TRICOLORS/East News
EN_01389635_0008
fot. Polska Press/East News
EN_01319848_0002
fot. PAWEL DABROWSKI/East News