Zamknij

Karol Strasburger nie był obecny przy porodzie. "Ja takich rzeczy nie uznaję"

Patrycja Chudolińska
03.12.2019 10:25
Karol Strasburger
fot. VIPHOTO/East News

Karol Strasburger niedawno został ojcem. 72-letni prowadzący "Familiady" nie wspierał 35-letniej małżonki bezpośrednio podczas porodu. Świeżo upieczony tata ma jednak wytłumaczenie na swoją nieobecność.

Karol Strasburger opowiedział o porodzie żony

Karol Strasburger związany jest z 37 lat młodszą Małgorzatą, a teraz para doczekała się pierwszego wspólnego dziecka. Ojciec zdecydował się opowiedzieć o szczególnym momencie narodzin córki - Laury. W wywiadzie z "Twoim Imperium" zdradził, że nie był obecny przy porodzie, bo nie uważał, żeby były w tym momencie szczególnie potrzebny. Towarzyszył jednak noworodkowi w pierwszych chwilach życia i wykonał "kangurowanie".

Nie byłem obecny przy porodzie i nie przecinałem pępowiny. Ja takich rzeczy nie uznaję, to nie jest atrakcyjny widok. Do niczego nikomu nie jest potrzebny. Za to obecnie jest zwyczaj, że ojciec tuż po narodzinach przyjmuje dziecko pierwszy i robi tzw. kangurowanie. I to miało miejsce - relacjonował w rozmowie z "Twoim Imperium".

Prowadzący "Familiady" stara się pomagać żonie w opiece nad Laurą

Przed porodem Małgorzata Strasburger przyznała w rozmowie z "Super Expressem", że Karol, jej zdaniem, jest gotowy na ojcostwo. Choć świeżo upieczony tata stara się pomagać, kiedy tylko może, obowiązki w pracy zabierają mu znaczną część wolnego czasu.

Ja ostatnio ciągle jestem w pracy. Nagrywam właśnie świąteczne odcinki "Familiady". Nagrania są od rana do nocy, nie mam więc jak pomóc Małgorzacie, chociaż zwykle to robię. (...) Będę przewijał dziecko. Jestem odpowiedzialnym ojcem, który z przyjemnością będzie robił wszystko, co trzeba. Chociaż karmić piersią, oczywiście, nie będę - dodał żartobliwie prowadzący programu TVP.

Myślicie, że sprawdzi się w nowej roli?

RadioZET.pl/PCh