Zamknij

Karol Strasburger przerywa milczenie na temat procesu ze Stanem Borysem

27.09.2021 19:00
Karol Strasburger
fot. KAMIL PIKLIKIEWICZ/Dzien Dobry TVN/East News

Karol Strasburger przerywa milczenie na temat procesu ze Stanem Borysem. Muzyk ma "grać w grę, która źle się skończy".

Karol Strasburger i Stan Borys przez wiele lat byli w bardzo dobrej relacji. Często widywali się na partyjkach tenisa ziemnego, który obydwaj lubią. Niedawno jednak media obiegły informacje o tym, że prowadzący " Familiadę" i piosenkarz nie są już w przyjacielskich stosunkach. Stan Borys pozwał bowiem Strasburgera za publiczne znieważenie artysty i jego ukochanej Anny Maleady. Chodzić ma o wpisy, jakie prezenter zamieszczać miał w sieci. Jak ujawnił wtedy "Super Express", pierwsza rozprawa już się odbyła.

Zobacz także: Aleksandra Terpińska okradziona. Złodzieje ukradli nawet nagrody z Festiwalu Filmowego w Gdyni

Karol Strasburger komentuje proces ze Stanem Borysem

W rozmowie z portalem "Pomponik" prawnik Karola Strasburgera ujawnił, że w chwili zamieszczania postów w sieci, jego klient był we Wrocławiu, na nagraniu jednego z seriali, a numery IP, z których publikowane były komentarze, wskazują na Konstancin-Jeziorną. Oznacza to więc, że Strasburger nie mógł być autorem oszczerczych postów.

W najnowszym wydaniu "Twojego Imperium" ukazał się wywiad ze Stanem Borysem, który ujawnia kulisy procesu. Artysta twierdzi, że przez całą sprawę nie ma sił, by normalnie funkcjonować. Tygodnik miał skontaktować się ze Strasburgerem, aby ten skomentował wywiad. Gospodarz "Familiady" stwierdzić miał, że Stan Borys ma mieć kłopoty psychiczne.

"Stan Borys bawi się w grę, która dla niego źle się skończy. Człowiek ma dużo czasu, brakuje mu pieniędzy, sam przyznaje, że ma kłopoty psychiczne. Zresztą myślę, że to jego partnerka jest odpowiedzialna za to wszystko. Może tak szukają popularności, bo innej już nie mają. Lecz ja w tej zabawie nie będę uczestniczył, nie mam też ochoty prać brudów publicznie. Po wyroku sądu zobaczymy, kto i czego jest winny" - powiedzieć miał Strasburger.