Zamknij

Uczestniczka "Projekt Lady" błaga o pomoc. "Upadłam już bardzo nisko"

01.03.2021 08:52
Karolina Plachimowicz
fot. Instagram:@karolinaplachimowicz

Karolina Plachimowicz z "Projekt Lady" znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Była podopieczna Małgorzaty Rozenek rozstała się z partnerem i nie ma za co utrzymać siebie i córki. Zamieściła w sieci dramatyczny apel. 

Karolina Plachimowicz była uczestniczką drugiej edycji "Projektu Lady" w TVN. W programie przedstawiła się jako samotna matka mieszkająca w Holandii, zawodowo zajmująca się doczepianiem włosów. Pod okiem Małgorzaty Rozenek i mentorek Karolina przeszła wyraźną metamorfozę. Po programie wróciła jednak do starych nawyków.

W ramach "pracy nad sobą" Plachimowicz zoperowała nos i poddała się kilku innym operacjom plastycznym, których efekty z lubością prezentowała na swoim Instagramie. Była uczestniczka "Projekt Lady" pisała przy tym, że zmagała się z depresją, przez co ma problemy ze znalezieniem stałej pracy. Trudna sytuacja finansowa zmusiła ją do oddania córki pod opiekę byłego partnera. Wyjazd za granicę miał jej pomóc stanąć na nogi, ale niestety nie poprawił znacząco jej sytuacji finansowej. 

Zwyciężczyni "Projekt Lady" jak Godlewska? Nagrała własną wersję kolędy. "Profanacja!" [WIDEO]

Projekt Lady: Karolina Plachimowicz prosi o pomoc finansową 

Karolina Plachimowicz po dziewięciu miesiącach rozstała się ze swoim partnerem i znalazła się praktycznie bez środków do życia. Postanowiła więc poprosić internautów o wsparcie. 

Jest mi wstyd przed wami, ale nie mam wyboru. Jeśli ktoś chce się dołożyć frajerce bez honoru do rachunków i życia, to proszę bardzo. Wstyd jak cholera, upadłam już bardzo nisko - pisze szczerze na Instastories była gwiazda "Projekt Lady".

W kolejnej relacji Karolina szerzej nakreśliła swoją sytuację osobistą. 

To trudny dla mnie czas. Już od narodzin małej los rzuca mi kłody pod nogi. Złe wybory, zaufanie nieodpowiednim osobom, samotność, stres, depresja, nerwica. (...) Czuję się w środku jak mała Karolina potrzebująca więcej uwagi niż inne Karolinki. Mimo wszystko jestem dobrą osobą z sercem na dłoni. Ale ludzie już tak mnie zdeptali, że z Karoliny z "Projektu Lady" nie zostało nic. Nie mam pretensji do świata, nikomu nie zazdroszczę ani źle nie życzę, chcę tylko raz w życiu wstać i nie martwić się o nic, czuć się dobrze - wyznaje Plachimowicz. 

Jak twierdzi, dopiero teraz uświadomiła sobie, że nie należy zaczynać miłości od łóżka. 

Zaczyna się na ustach, a kończy z ręką w d*pie, na lodzie i bez papieru - stwierdziła.

Faceci lubią kleić się tam, gdzie wyczuwają słabość. Jak ktoś jest samotny i ma problemy, to jest łatwy do urobienia. Pan M. nie wykorzystał mnie w żaden sposób, oprócz tego, że oszukał mnie z uczuciami - pisze o swoim byłym partnerze Karolina. 

W głowie mam czarną dziurę i zero perspektyw. Chciałabym zapaść się pod ziemię, zniknąć i obudzić się, jak już będzie po wszystkim. (...) Tylko Bóg wie, co mi zapisał w kartach, ale szczerze mówiąc, już mam dość męczenia się z tym całym światem i ludźmi. Zmęczyło mnie życie okropnie, a męczenia nie ma końca - wyznaje.

Była uczestniczka "Projekt Lady" stwierdziła, że partner odszedł, ponieważ miał dosyć utrzymywania jej i dziecka. 

I on pisze, że popadł w nałóg przeze mnie, teraz chciał pójść na odwyk, a został zostawiony przez babę - dodaje Plachimowicz. 

Wyznania byłej podopiecznej Małgorzaty Rozenek wywołały mieszane uczucia wśród internautów. Część zasugerowała 28-latce, by skorzystała z pomocy terapeuty. Myślicie, że kiedyś się na to zdecyduje? 

Projekt Lady: Mentorka Irena pijana na planie? „Musiała z pół litra albo więcej” [WIDEO]