Zamknij

Kasia Cichopek poparła protest kobiet. Gwiazda "Pytania na śniadanie" straci pracę?

26.10.2020 16:34
Kasia Cichopek
fot. VIPHOTO/East News

Kasia Cichopek poparła protesty w obronie praw kobiet. Aktorka "M jak miłość" i prowadząca "Pytania na śniadanie" zamieściła wymowny post w mediach społecznościowych. Jak na ten manifest zareagują władze TVP?

Kasia Cichopek od 20 lat jest jedną z największych gwiazd sztandarowego serialu TVP2 "M jak miłość". Niesłabnąca sympatia widzów sprawiła, że aktorce powierzono rolę prowadzącej "Pytania na śniadanie". Cichopek występuje w parze z Maciejem Kurzajewskim i jak na razie zdobywa pozytywne recenzje. Ale pod wpływem trwających protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego na nieskazitelnym wizerunku gwiazdy TVP pojawiła się pierwsza rysa. Kasia Cichopek zdecydowała się poprzeć strajk kobiet, co może wkrótce negatywnie odbić się na jej karierze w TVP. 

Gwiazda "M jak miłość" dała do zrozumienia, że jest przeciwna odbieraniu kobietom prawa do wyboru. Podobnie uważają inne polskie gwiazdy, także te kojarzone dotąd z konserwatywnymi poglądami. Przeciwna decyzji Trybunału Konstytucyjnego jest m.in. Małgorzata Kożuchowska. Poparcie dla strajku kobiet wyraziła również Ewa Chodakowska, która wyznała, że choć jest praktykującą katoliczką, opowiada się za pozostawieniem kobietom wyboru.  

Klaudia El Dursi reklamowała płaszcz we wpisie o protestach kobiet. Teraz przeprasza fanów 

Kasia Cichopek przeciwna zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce 

Gospodyni "Pytania na śniadanie" jako jedna z nielicznych gwiazd TVP wyłamała się z frontu milczenia i poparła protest w obronie praw kobiet. Przed weekendem Cichopek opublikowała zdjęcie, na którym przytula córkę i podpisała je:

Ciężki koniec tygodnia... #wolność #kobiety #wolnośćwyboru

Aktorka wyłączyła możliwość komentowania. Protest brzmi lakoniczne, ale zdecydowanie wyróżnia aktorkę na tle innych gwiazd telewizji publicznej, które nabrały wody w usta lub udzieliły wymijającej odpowiedzi. 

Ida Nowakowska w ogniu krytyki. Poszło o milczenie w sprawie aborcji. "Praca w TVP ważniejsza"?