Zamknij

Cichopek wywołała burzę zdjęciem z wakacji. Gwiazda "M jak miłość" męczy zwierzę? [FOTO]

08.04.2021 22:05
Kasia Cichopek
fot. Mateusz Jagielski/East News

Kasia Cichopek spędza wakacje na Dominikanie. Gwiazda "M jak miłość" po raz kolejny podpadła internautom. Tym razem poszło o zdjęcie z koniem, którym aktorka wjechała na plażę. W komentarzach zawrzało!

Kasia Cichopek dała się ponieść celebryckiej modzie na rajskie wakacje i udała się razem z rodziną na Dominikanę. Aktorka wcielająca się w Kingę Zduńską w serialu "M jak miłość" beztrosko spędza czas pośród egzotycznych plaż, gdy w Polsce odnotowuje się kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, a covid codziennie zbiera śmiertelne żniwo. Internautom nie podoba się taka nieroztropność, czemu dali już wyraz pod paroma postami. Aktorka odpierała ataki, a niezadowolonym obserwatorom polecała opuścić jej profil.

Mimo krytyki gwiazda "M jak miłość" publikuje kolejne materiały z rozpalonych słońcem Karaibów. Uwagę zwracają przede wszystkim zdjęcia Kasi Cichopek w bikini i modnych kostiumach kąpielowych, na których "sexy mama" dwójki dzieci odsłania fenomenalną sylwetkę. Ale żeby nie było monotematycznie, 38-latka zdecydowała się zamieścić plażową sesję z koniem. Fotka z sympatycznym wierzchowcem miała wprawić internautów w zachwyt, ale niespodziewanie ściągnęła gromy i zarzuty wykorzystywania zwierzęcia.

Katarzyna Cichopek skrytykowana za rajskie wakacje. "Ludzie umierają, żałośni celebryci" [FOTO]

Kasia Cichopek skrytykowana za zdjęcie z koniem na plaży 

Żona Marcina Hakiela postanowiła spełnić swoje wielkie marzenie o jeździe konno. Cichopek udała się na przejażdżkę po plaży. Na zdjęciu widzimy ją siedzącą na koniu i nostalgicznie spoglądającą w przestwór oceanu. Jednak internauci uznali sesję gwiazdy za grubą przesadę. Zarzucili jej wykorzystywanie zwierzęcia dla swojego kaprysu i niezważanie na kondycję konia, który - zdaniem komentujących - wygląda na zmęczonego i wymizerowanego. 

Konik biedny, chudy, zaniedbany, smutny. Kaśka, złaź z konia!

Biedne są te zwierzęta, a ludzie z braku wiedzy myślą, że to takie przyjemne. Koń wychudzony, za duże wędzidło i ogłowie i siodło na pewno zakładane na każdego konia to samo, ech... 

Z całym szacunkiem pani Kasiu, ale mogła sobie Pani darować. Byłam na Dominikanie, w okolicy wodospadu El Limon również i to jakie „dojechane” i zabiedzone konie tam widziałam przeszło moje granice wytrzymałości, jestem koniarą, sama mam konia i nigdy przenigdy nie jeździłam odpłatnie np. bryczką w Krakowie i sama uczę tego moje dzieci, aby nie napędzać takiego biznesu, bo zawsze kryje się za tym zwierzęce cierpienie.

Cichopek postanowiła zareagować na powyższą uwagę. 

Proszę wejść na @gabisranch i zobaczyć, ile ta kobieta robi dla zwierząt na Dominikanie. To od niej wykupiłam jazdę. Z daleka od turystycznych atrakcji - broniła się.

Przekonuje was to tłumaczenie?