Zamknij

Kasia Kowalska oburzyła fanów po koncercie. "Najbardziej wycierpiałam, więc mi się należy"

Patrycja Chudolińska
05.05.2020 14:16
Kasia Kowalska
fot. VIPHOTO/East News

Kasia Kowalska wywołała burzę swoim ostatnim występem w Ciechanowie. Artystka zagrała koncert mimo wprowadzonych zakazów. Po występie zdradziła, że wiele osób zazdrościło jej tego wydarzenia. Jak donosi "Super Express", wokalistka miała powiedzieć, że "ze wszystkich artystów najbardziej wycierpiała, więc jej się należy".

Kasia Kowalska przeżywała w ostatnich tygodniach trudne chwile. Gwiazda pod koniec marca poinformowała, że jej córka, Ola, trafiła do szpitala w Londynie. Dziewczyna musiała być intubowana i wprowadzona w stan śpiączki farmokologicznej. Na szczęście po kilku dniach jej stan się poprawił. Ola Kowalska mogła w końcu wyjść ze szpitala. To jednak nie koniec jej walki o zdrowie.

Kasia Kowalska zagrała niedawno koncert w Ciechanowie, który zadedykowała właśnie Oli. Okazuje się, że 23-latka będzie musiała przejść żmudną rehabilitację. Jak podaje "Super Express", piosenkarka po koncercie powiedziała, że jej córka już mówi, chodzi, uśmiecha się i je samodzielnie. "Wymaga jeszcze kilku tygodni, około dwóch miesięcy, żeby jej organizm wrócił do stanu sprzed choroby" - dodała.

Zobacz także: Tłumy na koncercie Kasi Kowalskiej podczas pandemii. "Całkowity brak odpowiedzialności"

Kasia Kowalska zagrała koncert w Ciechanowie. Fani oburzeni po wypowiedzi gwiazdy

Kasia Kowalska cieszy się, że jej córka wraca do pełni zdrowia.

- Bardzo duże szczęście czuję w związku z tym. Są we mnie duże emocje, ostatnie tygodnie były dla mnie i mojej rodziny bardzo trudne, chyba najtrudniejsze w moim życiu - przyznała po występie.

To jednak nie koniec problemów. W związku z ostatnim koncertem Kasi Kowalskiej w Ciechanowie gwiazda musi zmierzyć się z falą krytyki, zarówno ze strony fanów, jak i znajomych z branży. Podczas wydarzenia nie dopilnowano zasad bezpieczeństwa - słuchacze, zamiast na balkonach, zebrali się bezpośrednio pod sceną. Na profilu Kasi pojawiło się mnóstwo negatywnych komentarzy. Fani zarzucali jej hipokryzję i brak odpowiedzialności. Piosenkarka już na scenie tłumaczyła, dlaczego zdecydowała się na koncert w obecnych warunkach.

- Propozycja zagrania koncertu to dla mnie przerwanie traumy. Przez wiele tygodni żyłam w napięciu nerwowym. Wszyscy artyści mi zazdroszczą, że ja jako jedyna zagrałam. Myślę, że ze wszystkich artystów najbardziej wycierpiałam, więc mi się należy - cytuje wokalistkę "Super Express".

Co myślicie o takim tłumaczeniu?

RadioZET.pl/PCh