Zamknij

Katarzyna Kowalska oskarżona o łamanie reżimu sanitarnego. Jest wyrok sądu

18.09.2020 11:28
Katarztyna Kowalska
fot. VIPHOTO/East News

Kasia Kowalska zagrała koncert, po którym została oskarżona o łamanie rezimu sanitarnego. Polska wokalistka usłyszała już wyrok w swojej sprawie. Czy sąd skazał ją za głośny występ na jednym z osiedli?

Katarzyna Kowalska to polska wokalistka, której nie trzeba przedstawiać. Na swoim koncie ma wiele przebojów, które przez lata nuci cała Polska. Utwory takie jak "A to, co mam", "Antidotum" czy "Co może przynieść nowy dzień" na stałe weszły do historii krajowej piosenki. W 2018 roku obchodziła 25-lecie pracy artystycznej, a rok później wydała album "MTV Unplugged". Jednak w ostatnich miesiącach o Kasi głośno jest nie tylko ze względu na działalność artystyczną, choć to właśnie koncertowanie postawiło ją w nieprzyjemnej sytuacji.

Media rozpisywały się na temat kłopotów zdrowotnych Kasi. Ola Kowalska trafiła do szpitala i musiała być wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Na szczęście stan jej zdrowia się poprawił i mogła wrócić do domu, nie obyło się jednak bez skandalu. Kowalska miała twierdzić, że jej córka znalazła się w szpitalu z powodu zarażenia koronawirusem, czemu zaprzeczył menadżer artystki. Na wokalistkę spadła fala krytyki, co więcej, koncert zagrany przez Kowalską w ramach akcji "Koncertowanie pod blokami" zakończył się dla niej sprawą w sądzie. Fani artystki wyszli z domów i zgromadzili się wokół sceny, co przykuło uwagę policjantów. Ostatecznie polska gwiazda usłyszała zarzuty "bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wielu osób". Chodzi o brak respektowania reżimu sanitarnego związanego z pandemią koronawirusa.

 Kasia Kowalska ostro do internautów: "Od********e się od mojej córki" [FOTO]

Katarzyna Kowalska usłyszała wyrok sądu w sprawie koncertu w Ciechanowie

Policja z Ciechanowa złożyła wniosek o ukaranie Kasi Kowalskiej, twierdząc, że "naruszyła czasowe ograniczenia prowadzenia działalności twórczej związanej z wszelkimi zbiorowymi formami kultury i rozrywki oraz nie zastosowała się do obowiązku zakrywania ust i nosa w związku z wystąpieniem stanu epidemii". Adwokat artystki złożył wniosek o umorzenie sprawy. Jak się okazuje, sąd przychylił się do wniosku i odmówił wszczęcia postępowania w sprawie.

- Wniosek o ukaranie Kasi Kowalskiej był kuriozalny. Piosenkarka miała śpiewać w maseczce w tym samym czasie, gdy minister zdrowia i członkowie rządu na konferencjach prasowych występowali bez jakichkolwiek zabezpieczeń - miał powiedzieć adwokat w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Czy waszym zdaniem decyzją sądu jest słuszna? A może Kasia powinna ponieść konsekwencje feralnego występu?