Zamknij

Katarzyna Cichopek podpadła internautom. Promuje "betonozę, patodeweloperkę i chów klatkowy"

02.08.2021 23:09
Katarzyna Cichopek
fot. PIOTR FOTEK/REPORTER/EAST NEWS

Katarzyna Cichopek zamieściła na Instagramie post, w którym zachwyca się powstającym w Warszawie osiedlem, okrzykniętym już "warszawskim Hongkongiem". Zdaniem internautów to promowanie "patodeweloperki" i "betonozy". Zarzucają jej hipokryzję.

Katarzyna Cichopek cieszy się w Polsce dużą popularnością, którą zdobyła przede wszystkim jako Kinga Zduńska w "M jak miłość". Przez cały czas rola ta jest jednym z głównych źródeł utrzymania aktorki, w której filmografii, poza wspomnianą kreacją, z rzadka pojawiają się epizodyczne niemal role. Oprócz tego Cichopek i jej mąż Marcin Hakiel prowadzą wspólną szkołę tańca, a aktorka ma nawet swoją markę biżuterii.

Jak wiele celebrytek Cichopek korzysta ze swojej popularności, promując w sieci różne produkty. Na jej Instagramie regularnie pojawiają się posty z wyrobami różnych marek. Niektórzy fani są zdania, ze Cichopek reklamowała już niemal wszystko. A ponieważ nie każdy post jest oficjalnym materiałem promocyjnym, to nic dziwnego, że wiele wpisów aktorki jest właśnie tak traktowanych.

Tym razem internauci doszukują się we wpisie Cichopek promocji "patodeweloperki" i "betonozy".

Zobacz także: Kasia Cichopek na seksownym zdjęciu. Fani zachwyceni: "Nowa dziewczyna Bonda"

Katarzyna Cichopek promuje patodeweloperkę?

Na Instagramie Cichopek pojawiło się zdjęcie z miejsca, które już określane jest mianem "warszawskiego Hongkongu". To powstające osiedle na Woli, w którym budynki są ciasno koło siebie "upchane", a mieszkańcy będą z bliska zaglądać do swoich mieszkań. Do tego w oczy rzuca się wszechobecny beton i absolutny niemal brak zieleni. Cichopek, zachwalając miejsce, stwierdziła, że jest dumna z tego, jak Warszawa się rozwija.

"Warszawski Hongkong…czy też macie wrażenie, że Warszawa z roku na rok rośnie w siłę? Kocham moje miasto i jestem dumna" - stwierdziła aktorka. Pod jej postem internauci wyrazili niezadowolenie faktem, że gwiazda "M jak miłość" reklamuje to, co ich zdaniem podpada pod "patodeweloperkę". Nie brak bardzo zasadnych i pełnych argumentów wypowiedzi.

"Mieszkania w takich blokach mają po 20 metrów, a ich ceny są zawyżone. To zły kierunek i degeneracja przestrzeni miejskiej. W wielu krajach świata się aktualnie walczy z taką zabudową", "Betonoza, patodeweloperka, mikroskopijne mieszkanka, które zamiast być strefą do mieszkania powodują, że ludzie żyją jak w chowie klatkowym. To nie jest powód do dumy tylko do wstydu", "To akurat jest koszmar! Nie wiem, z czego można być tu dumnym?" - piszą internauci.

Niektórzy proponują Katarzynie Cichopek, by sama zamieszkała w takim miejscu.

"Pani Kasiu, może zamieszka Pani na pierwszym piętrze tego warszawskiego cudu? Z chęcią poznam opinię po miesiącu mieszkania w tym miejscu" - pisze jedna z komentujących. Ktoś zauważa, że Cichopek sama mieszka w domu i już pewnie zapomniała, jakie są uroki mieszkania w bloku, więc zachwyca się czymś, o czym nie ma dziś pojęcia.

"Skoro jesteś taka dumna, to dlaczego nie zamieszkasz w jednym z tych "apartamentów"? Łatwo mówić, jak się mieszkam w domu z dala od tych "wspaniałości" - pyta internautka.

Pojawiły się też głosy, że Cichopek nie rozumie, że określenie "warszawski Hongkong" wcale nie jest określeniem pozytywnym, a ukute zostało, by uwypuklić zwiększającą się liczbę ciasnych, zabetonowanych i pozbawionych zieleni osiedli. Jak przekonuje sama Cichopek, wychowała się w bloku i nadal w bloku mieszka, więc dobrze wie, jak to wygląda.