Zamknij

Gwiazda "Barw szczęścia" chce zniesienia rządowego zakazu. Chodzi o porody

Maciej Friedrich
06.04.2020 15:18
Gwiazda "Barw szczęścia" chce zniesienia rządowego zakazu. Chodzi o porody
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/ EAST NEWS

Katarzyna Glinka, znana między innymi z "Barw Szczęścia" zamierza walczyć z zakazem porodów rodzinnych. Ciężarna aktorka opublikowała w sieci obszerne oświadczenie i zachęciła fanki do podpisywania petycji.

Katarzyna Glinka to popularna polska aktorka, którą widzowie mogą podziwiać między innymi w serialach "Barwy szczęścia" i "Przyjaciółki". Na początku stycznia 2020 gwiazda Glinka, podobnie jak wiele przyszłych mam, stanęła w obliczu zagrożenia pandemią koronawirusa. Zgodnie z zaleceniami dotyczącymi porodów rodzinnych, mąż aktorki nie będzie mógł towarzyszyć jej podczas porodu. Katarzyna nie ukrywa, że jest załamana taką perspektywą. Sprawa jest dla niej na tyle ważna, że postanowiła walczyć z rządowymi zakazami.

Katarzyna Glinka chce zniesienia rządowego zakazu

Na Facebooku Katarzyny Glinki pojawiło się zdjęcie aktorki w zaawansowanej ciąży. Gwiazda zaapelowała do fanów w sprawie zniesienia obostrzeń dotyczących porodów rodzinnych. Jej zdaniem jest ono nierozsądne i nie ma podstaw, by utrudniać przyszłym mamom te trudne chwile.

Katarzyna Glinka nurkuje w zaawansowanej ciąży. Robi to dla dzieci

- To petycja Rodziców do Ministra Zdrowia w sprawie zmiany zaleceń co do Porodów Rodzinnych, nasze stanowisko popiera Rzecznik Praw Obywatelskich, nasze postulaty wspiera i udostępnia także Fundacja Dajemy dzieciom siłę. Obecne zalecenia nie są zgodne ze stanowiskiem WHO, są bardzo krzywdzące dla zdrowych rodziców, którzy chcą przeżywać wspólnie cud narodzin i dodatkowo obciążają przeciążony personel na porodówkach, który musi w tej trudnej sytuacji wykazywać większe wsparcie rodzącej - czytamy.

Glinka podkreśla, że udział męża w porodzie nie niesie tak dużego ryzyka, jak przewidują rządzący.

- Jeśli ja zostanę wpuszczona do szpitala, to mój parter w 100 procentach ma te same wirusy i bakterie, są też testy na obecność wirusa. W Niemczech nie zabroniono porodów rodzinnych. To wyjątkowy moment w życiu rodziców, który zostaje w pamięci na zawsze i ogromne wsparcie dla rodzącej. Mam wrażenie, że jest o co powalczyć i przemyśleć czy nie da się przeprowadzać porodów rodzinnych, zachowując jednocześnie wszelkie możliwe środki ostrożności - podsumowuje aktorka.

Zagłosuj

Zgadzasz się z Katarzyną Glinką?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/MF