Zamknij

Katarzyna Łaniewska zdradziła wysokość swojej emerytury. "Ta kupka pieniędzy niknie w oczach"

Sylwia Wamej
26.05.2020 11:39
Katarzyna Łaniewska zdradziła wysokość swojej emerytury.  "Potem się nie zarabia i nie ma co odłożyć"
fot. Włodarski/Reporter/ East News

Katarzyna Łaniewska, którą widzowie pamiętają z takich seriali jak m.in. "Plebania" oraz filmu "Kogel Mogel" zdradziła w rozmowie z "Super Expressem" wysokość swojej emerytury. Aktorka dość krytycznie oceniła kolegów z branży, którzy przed pandemią zarabiali miliony, a teraz narzekają. "Głupio mi jest, jak koledzy, którzy zarabiali miliony, mówią, że nie będą mieli co włożyć do garnka" - wyznała Katarzyna Łaniewska.

Katarzyna Łaniewska zdradziła, ile wynosi jej emerytura

Katarzyna Łaniewska, aktorka wielu ról filmowych, teatralnych i serialowych zdradziła w rozmowie z "Super Expressem" wysokość swojej emerytury. Kwota wynosi niewiele ponad dwa tysiące, jednak po opłaceniu rachunków, aktorce niewiele z niej zostaje.

"W swoich latach wysługi za 60 lat pracy dostawałam 860 zł emerytury. To była moje pierwsza emerytura. Potem zrobiło się 900 coś tam. Na dzień dzisiejszy emerytury moje i moich kolegów wynoszą dwa tysiące złotych z kawałeczkiem" - mówi 86-letnia aktorka i dodaje: "Same moje komorne wynosiło kiedyś 390 zł, a teraz płacę 900 zł" - zdradza.

Katarzyna Łaniewska nie ukrywa, że pandemia koronawirusa położyła się cieniem na jej zarobki.

"Zarabiałam oczywiście, ale jak się zarabia, to się odkłada, a potem się nie zarabia i nie ma co odłożyć, więc ta kupka niknie w oczach. Jak mój mąż żył, to mieliśmy dwie emerytury i było trochę inaczej" - wyznała. Być może sytuacja finansowa aktorki polepszy się, bo już niedługo zrealizowana zostanie kontynuacja filmu "Kogel-Mogel", w którym aktorka gra jedną z głównych ról.

Katarzyna Łaniewska
fot. Marek Szymański/Reporter/ East News

Katarzyna Łaniewska krytycznie o kolegach z branży i ich podejściu do zarobków

Katarzyna Łaniewska dość krytycznie oceniła zachowanie kolegów z branży, którzy przed pandemią koronawirusa zgarniali spore sumki, a teraz narzekają na swoje finanse.

"Głupio mi jest, jak koledzy, którzy zarabiali miliony, mówią, że nie będą mieli co włożyć do garnka. To wstyd. Kiedyś nam ministerstwo wyznaczało, jaką gażę mamy mieć, ile zarobić. Jak się wyrobiło limit filmów, to do ministerstwa pisałam, czy mogę więcej zarabiać. A teraz są bajeczne sumy, zupełnie nie wiadomo skąd, i to dla ludzi, którzy naprawdę niewiele zasłużyli, dla amatorów" - podkreśla Łaniewska.

Zagłosuj

Jesteś zadowolony/a ze swoich zarobków?

Liczba głosów:

Rozlicz PIT za darmo i przekaż 1 procent podatku na Fundację Radia ZET 

RadioZet.pl/SE/SW