Zamknij

Kayah szczerze opowiedziała o depresji i dała fanom ważną radę. "Płaczę codziennie"

14.09.2021 12:33
Kayah
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/ EAST NEWS

Kayah znana jest jako artystka niezwykle wrażliwa. Wokalistka otworzyła się i szczerze opowiedziała o zmaganiach z depresją poporodową. Dla swoich wielbicieli ma dobrą radę, która może pomóc im w poradzeniu sobie z trudnymi życiowymi momentami. 

Kayah to jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek i producentek, znana ze swojej artystycznej wrażliwości o otwartości na nowe, często orientalne muzyczne wpływy. Na swoim koncie ma wiele przebojów, które nucą kolejne pokolenia zachwyconych słuchaczy. Hity takie jak "Fleciki", "Supermenka" czy "Testosteron" na dobre wpisały się do historii krajowej muzyki rozrywkowej. W 2001 roku otworzyła wytwórnię Kayax, z którą współpracowali tacy artyści jak Monika Brodka, Krzysztof Zalewski czy Artur Rojek. W 2020 roku pojawił się kolejny hit Kayah, która w duecie z Viki Gabor zaśpiewała utwór "Ramię w ramię".

Od 2017 roku Kayah jest w szczęśliwym związku z byłym prezesem Giełdy Papierów Wartościowych Jarosławem Grzywińskim, na swoim koncie gwiazda ma także dwunastoletnie małżeństwo z Rinke Rooyensem. Owocem ich związku jest urodzony w 1998 roku syn Roch. W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" wokalistka szczerze opowiedziała o tym, jak zmagała się z depresją poporodową.

ZOBACZ TAKŻE:  Gwiazdy przed operacjami plastycznymi [ZDJĘCIA]

Kayah opowiedziała o depresji poporodowej. Wokalistka dała fanom dobrą radę

Kayah otwarcie opowiedziała o depresji poporodowej. Podobnie jak wiele innych kobiet, bardzo długo nie potrafiła cieszyć się z posiadania dziecka. Przyznała, że jest osobą wyjątkowo wrażliwą i często zdarza jej się płakać.

- Baby blues trwa na ogół trzy dni, u mnie trwał pół roku i miałam do siebie wiele żalu, że nie umiem w pełni cieszyć się swoim macierzyństwem, że widzę je także w ciemnych kolorach, że nie radzę sobie z dzieckiem tak, jak widziałam, że robią to mamusie w telewizji, które na reklamach całują maluszka w stópkę, a dziecko uśmiechnięte, "gili-gili" w brzuszek. No, nie zawsze tak to wyglądało (...) Ja płaczę codziennie, ale taką mam urodę. Jestem nadwrażliwa, mega sentymentalna, wzruszam się, gdy coś mi się bardzo podoba. Ostatnio wróciłam z Podlasia, zrobiłam sobie taką małą wycieczkę po Podlasiu, które kocham, jest przepiękne. Kiedy widziałam jakiś domek, który przypominał mi domek moich dziadków, to ja stałam i wyłam z zachwytu. Moi bliscy już się przyzwyczaili - zdradziła.

Artystka zaapelowała także do fanów o nieodtrącanie pomysłu terapii, która potrafi być niezwykle pomocna w trudnych życiowych momentach.

- Mam to szczęście, że moi przyjaciele to są ludzie, którzy niegdyś zdecydowali się na terapię i oni wiedzą, w jaki sposób rozmawiać (...) zawsze dowiaduję się, że w trudnych chwilach lekarstwem była terapia. Mądrzy ludzie, którzy wreszcie osiągnęli harmonię w swoim życiu, mówią, że nie spotkało ich w życiu nic lepszego niż właśnie terapia. Nie bójmy się. Szukajmy dobrych terapeutów, analizujmy nasze życie, poznajmy siebie samych, a wtedy łatwiej nam też będzie poznać innych - radzi Kayah.

Być może otwartość gwiazdy skłoni osoby niezdecydowane do sięgnięcie po pomoc specjalisty.