Zamknij

Kinga Rusin świętuje Dzień Kobiet. Dziennikarka uderza w polski rząd

08.03.2021 20:37
Kinga Rusin
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News

Kinga Rusin w nietypowy sposób podsumowała Dzień Kobiet. Dziennikarka nie złożyła klasycznych życzeń - zamiast tego zwróciła uwagę na odbieranie praw kobietom w Polsce. Postanowiła również wesprzeć Niebieskie Linie, czyli pogotowie dla ofiar przemocy domowej.

Kinga Rusin to jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek w Polsce. Karierę w mediach rozpoczynała, pracując w Telewizji Polskiej. Później przez lata związana była ze stacją TVN. W sierpniu 2020 roku ogłosiła swoje rozstanie z programem "Dzień dobry TVN", który prowadziła od 2005 roku. Od kilku miesięcy skupia się na rozwoju innych ścieżek zawodowych, skupia się na własnym biznesie oraz działalności społecznej.

Prezenterka często komentuje bieżące sprawy, które mają odbicie na polskiej polityce i opinii społecznej. Przez ostatnich kilka miesięcy często poruszanym tematem było prawo do aborcji. Jeszcze do niedawna w Polsce można było przerwać ciążę w trzech przypadkach: zagrożenia życia i zdrowia płodu, zagrożenia życia kobiety oraz w przypadku ciąży pochodzącej z czynu zabronionego. Kilka miesięcy temu pierwsza przesłana została uznana za niekonstytucyjną.

Zobacz także:  Kinga Rusin wróci do TVN? "Oni za nią tęsknią, po cichu zazdroszczą"

Kinga Rusin uderza w polski rząd w Dzień Kobiet

Kinga Rusin wielokrotnie dawała upust swoim emocjom związanym z ograniczaniem praw kobiet. Dziennikarka negatywnie odnosiła się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Przy okazji Dnia Kobiet znów zwróciła uwagę na ten problem.

- Jeżeli dziś ktokolwiek z partii rządzącej złoży życzenia kobietom, to będzie to prawdziwa groteska. Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazały, jak dalece nie szanuje się w naszym kraju kobiet, jak bardzo przedmiotowo się je traktuje, ile wysiłku się wkłada, żeby zamknąć im usta albo, najlepiej, je same zamknąć w kuchni czy sypialni albo nawet w areszcie, jeśli sprawiają patriarchalnej władzy kłopot. Kobiety stały się w Polsce obywatelami drugiej kategorii - nie mają prawa decydować o swoim ciele i życiu! Święto Kobiet będzie więc dziś świętem hipokryzji, a kłamstwom nie będzie końca. Usłyszymy mnóstwo frazesów i zobaczymy mnóstwo pustych gestów bez jakiegokolwiek znaczenia, pocałunki w rękę... - napisała Kinga Rusin.

Dziennikarka postanowiła w realny sposób wesprzeć kobiety. Oświadczyła, że wpłaciła 30 tys. złotych na antyprzemocowe Niebieskie Linie, które wspierają ofiary przemocy domowej.

- My kobiety, zamiast "goździka" wolimy mieć prawo wyboru, zamiast pocałunku w rękę prawdziwy szacunek, zamiast "rajstop" prawdziwe, równe traktowanie, bez paternalizacji i pobłażliwego tonu. Kwiatki, jakby co, kupimy sobie same - podsumowała ostro Kinga Rusin.