Zamknij

Kinga Rusin wystosowała mocny apel do policji: "Czy do takiej służby szliście"?

01.12.2020 20:19
Kinga Rusin
fot. Artur Zawadzki/ Reporter/ East News

Kinga Rusin opublikowała mocny wpis, który skierowała do polskiej policji. Dziennikarka nawiązała do ostatnich protestów, które są utrudniane i blokowane przez policjantów. Nie zabrakło też nawiązania do sobotniego protestu. Ucierpiała w nim m.in. posłanka Barbara Nowacka.

Kinga Rusin chętnie zabiera na swoim Instagramie głos na tematy społeczne czy polityczne. Gwiazda aktywnie bierze też udział w protestach, dlatego nie pozostała obojętna wobec zachowania policji na sobotnim proteście.

Policja po raz kolejny pokazała, że jest przeciwko uczestnikom manifestacji, blokując marsz, używając pałek teleskopowych czy pryskając w twarz gazem posłance Barbarze Nowackiej, mimo że ta pokazała legitymację poselską.

Zobacz też: Kinga Rusin chwali się pięknym ciałem na plaży. Fani zachwyceni: "Co za figura!"

Kinga Rusin zaapelowała do policjantów. Mocny wpis dziennikarki

Kinga Rusin poświęciła długi post policjantom, w którym podkreśliła m.in. że policja nie może służyć złu.

"Apeluję do policjantów: odmawiajcie wykonywania niemoralnych rozkazów, zaprzestańcie nadużywania swoich uprawnień! Policja nie może służyć złu! Apeluję szczególnie o podjęcie odpowiednich działań do Związku Zawodowego Policjantów (NSZZP), reprezentującego środowisko policjantów i ich godne imię" - zaczęła swój wpis Kinga Rusin.

W dalszej części wpisu Rusin wyciągnęła funkcjonariuszom wszystkie ich skandaliczne zachowania, które miały miejsce w ostatnich dniach protestów.

"Policjanci i policjantki, czy do takiej służby szliście? Czy zobowiązaliście się do pałowania kobiet desperacko walczących o swoje prawa? Czy kazali Wam używać gazu (z kilkunastu centymetrów!) na drobne posłanki pokazujące legitymacje i upominające się o szacunek dla ich immunitetów? Czy w zakres obowiązków od początku mieliście wpisane zatrzymania fotoreporterek robiących zdjęcia na manifestacjach, a więc wykonujących swoją powinność? Czy zgadzaliście się robić „kotły” i doprowadzać do niebezpiecznej paniki wśród pokojowo manifestujących? Czy przysięgaliście wyciągać z pokojowych protestów młode dziewczyny i siłą wpychać je do radiowozów, obrażać, lżyć, zastraszać, kierować wnioski o ukaranie? Czy byliście od początku świadomi, że będziecie musieli zatrzymywać nieletnich i nachodzić w domach ich rodziców, bo popierają zgodne z konstytucją i demokracją działania na rzecz praw kobiet do ich samostanowienia? - pyta dziennikarka.

Według Rusin policja staje się stroną konfliktu, a nie bezstronnymi stróżami prawa.

"Przekraczacie teraz kolejne granice. Zaczynacie być stroną konfliktu, a nie bezstronnymi stróżami prawa. Mieliście służyć suwerenowi, łapać złodziei, zamykać gwałcicieli i morderców, bronić nas przed agresywnymi bandytami podpalającymi mieszkania, a nie obezwładniać starszą panią z kolorową torbą czy „aresztować” zjeżdżalnię...
Wiem, że niektórzy/niektóre z Was boją się stracić pracę, boją się o swoją przyszłość. Dlatego nie powinniście być zostawieni z moralnymi dylematami sami! Od tego macie związki zawodowe! Społeczeństwo Was poprze! Długie lata polska Policja pracowała na społeczne zaufanie, które właśnie szybko traci" - podsumowała Rusin. Z dziennikarką zgodziło się mnóstwo internautów, którzy w komentarzach mieli podobne zdanie co do działań polskiej policji na protestach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

RadioZEt.pl