Zamknij

Kinga Rusin wzięła udział w święcie myśliwych. Jak się tłumaczy?

13.10.2020 13:58
Kinga Rusin
fot. VIPHOTO/East News

Kinga Rusin wzięła udział w Hubertusie, dorocznym święcie myśliwych, leśników i jeźdźców. Była gwiazda "Dzień Dobry TVN" jest zagorzałą przeciwniczką polowań. Dlaczego pojawiła się na imprezie? 

Kinga Rusin należy do najpopularniejszych gwiazd telewizji. Przez lata była sztandarową postacią stacji TVN, gdzie oprócz programu śniadaniowego prowadziła takie hity jak "You Can Dance - Po prostu tańcz" czy "Agent - Gwiazdy". We wrześniu Rusin zdecydowała się odejść z "Dzień Dobry TVN". Nadal jednak pozostaje aktywna zawodowo i udziela się w mediach społecznościowych. Niestety w tym obszarze gwiazda często wywołuje kontrwersje, a nawet bywa obiektem drwin. W lutym głośno było o wpadce Rusin "balującej" z Adele i Beyonce na imprezie po Oscarach, wcześniej prezenterce zdarzało się toczyć medialne wojenki m.in. z Małgorzatą Rozenek, którą nazwała "sztuczną lalą" czy olimpijką Zofią Klepacką

Kinga Rusin punktuje za to za działalność na rzecz ekologii i zwierząt. Prezenterka wspiera akcje społeczne, mające na celu ochronę środowiska, m.in. działała na rzecz wstrzymania prac budowy szosy na terenie Puszczy Białowieskiej. Sprzeciwiała się także odstrzałowi dzików i liberalizacji prawa łowieckiego. Tym bardziej wielu internautów poczuło się zawiedzionych, gdy Kinga Rusin wzięła udział w Hubertusie, w powszechnej świadomości uchodzącym za święto myśliwych. 

Kinga Rusin odsłania wysportowany brzuch i zdradza sekret: "Ja nie ćwiczę"

Kinga Rusin odpowiada na krytykę za udział w Hubertusie

Była gospodyni "Dzień Dobry TVN" poczuła się w obowiązku wyjaśnić krytykującym ją osobom, czym tak naprawdę jest Hubertus i dlaczego pojawiła się na imprezie.

Hubertus to na szczęście też święto jeźdźców, a nie tylko święto myśliwych (z którymi od lat walczę). Można więc świętować zakończenie sezonu jeździeckiego, nie ciesząc się wcale z rozpoczęcia łowieckiego. Dla mnie jedyną akceptowalną formą polowania jest to bezkrwawe, które ma miejsce na jeździeckim hubertusie. Jest symbolem czegoś, co w cywilizowanym świecie natychmiast powinno się skończyć. Sugerowanie przez hejterów i hejterskie medium, że uczestnicząc w konnym hubertusie (gonitwa na koniec sezonu jeździeckiego) wspieram myśliwych i ich święto jest zwykłym chamstwem i obrzydliwością - podkreśliła na Instagramie Rusin. 

Gwiazda jest wielbicielką jazdy konnej. Hubertus traktuje jako święto jeźdźców organizowane na zakończenie sezonu. Myśliwi zaś obchodzą je na początku listopada i dla nich impreza oznacza otwarcie sezonu na polowania jesienno-zimowe.