Zamknij

Korwin-Piotrowska krytykuje Górniak: "Najpierw podlizywanie się LGBT, potem skręt w prawo"

04.08.2020 16:14
Górniak i Korwin-Piotrowska
fot. Instagram/Edyta Górniak/Karolina Korwin-Piotrowska/screen

Edyta Górniak została skrytykowana przez Karolinę Korwin-Piotrowską. Dziennikarka stwierdziła, że piosenkarka "najpierw podlizywała się LGBT", a potem "skręciła w prawo". Jej zdaniem, zrobiła to dla pieniędzy.

Edyta Górniak ujawniła niedawno w programie prawicowego publicysty, że nie popiera szczepień na COVID-19. Do tego ma też swój punkt widzenia na to, czy w ogóle mamy dziś do czynienia z pandemią. Kropką nad "i" dla tych wypowiedzi było ogłoszenie politycznych aspiracji. Polska diwa, być może ośmielona nieco płynnym przejściem Szymona Hołowni ze świata showbiznesu do świata polityki, zadeklarowała, że chce spotkać się z ministrami i zaprezentować im swój program.

"Program odświeżenia w podejściu do wielu aspektów. Polska zasługuje na takie odświeżenie. W przemyśleniach, w edukacji i w przygotowaniu młodych ludzi do życia dzisiaj. Te systemy są bardzo przestarzałe i należałoby wdrożyć takie subtelne, ale bardzo istotne zmiany" - mówiła.

Karolina Korwin-Piotrowska o Edycie Górniak: skręciła w prawo

Za te kontrowersyjne wypowiedzi spotkała ją fala krytyki, a jedną z osób, która się na to odważyła, jest dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska. Publicystka, znana z bezpośredniego wyrażania swoich poglądów, przyznała wcześniej, odnosząc się do wszystkich "celebrytów-koronasceptyków", że powinni dostać program "Jak oni pierd*lą".

Korwin-Piotrowska opublikowała w socialmediach fragment materiału "Newsweeka"o tym "Jak Edyta Górniak odleciała w kosmos". Dołączyła do niego kilka słów. Jak zauważa, "kasa nie śmierdzi", a poglądy można naprawdę łatwo zmienić, żeby portfel był pełen.

"Bardzo ciekawy tekst o tym, że kasa nie śmierdzi, fejm jest ważny i stan konta ma się zgadzać. I że łatwo zmienić poglądy o 180 stopni, najpierw kwiatki w tęczy i podlizywanie się LGBT, a potem skręt w prawo i wywiady dla ultraprawicowych mediów; poglądy łatwo się zmienia, szczególnie, kiedy wiatr polityczny wieje w prawo, a media publiczne to kasa, zasięgi, koncerty" - pisze Korwin-Piotrowska. I wbija Edycie Górniak kolejną szpilę, stwierdzając, że jej głos nic nie znaczy. Zachęca też internautów, by przestali wierzyć celebrytom.

"Tekst polecam tym, którzy wierzą, że głos celebrycki cokolwiek w PL znaczy. Otóż znaczy niewiele. Tyle, co nic. Bo stan konta ma się zgadzać. I to jest ok, bo lepiej zarabiać niż kraść, tylko po prostu przestańmy im wierzyć. Na dobre".

Co ciekawe, w najświeższym poście Korwin-Piotrowska dzieli się wiadomością od internautki, która broni Górniak, i przekonuje, że jej słowa znaczą więcej niż dziennikarki.

Edyta Górniak jeszcze nie zareagowała na słowa Korwin-Piotrowskiej.

RadioZET.pl/AS