Zamknij

Kosmetolog odpowiedziała na zarzuty Pawła Tyburskiego. Gwiazdor "Love Island" mija się z prawdą?

30.07.2021 16:18
Paweł Tyburski z "Love island"
fot. Instagram:@pablotybori

Paweł Tyburski oskarżył kosmetolog o oszpecenie mu twarzy. Kobieta wystosowała oświadczenie, w którym przedstawiła własną wersję wydarzeń. Jej zdaniem gwiazdor "Love Island" nie zastosował się do zaleceń po zabieg i miał przyjąć dodatkowe dawki preparatu u innego specjalisty. 

Paweł Tyburski z "Love Island" oskarżył kosmetolog o oszpecenie jego twarzy podczas zabiegu. Jak twierdził, kobieta podała mu preparat, który sprawił, że zaczęła mu się zapadać twarz. Potem na skutek eksperymentowania z wypełniaczami lico celebryty miało nabrała przesadnie obłego kształtu. Tyburski zamieścił na Instastories serię postów opisujących całą sprawę i poprosił o kontakt osoby, które również miały mieć problemy po zabiegach u wymienionej kosmetolog. W sieci rozpętała się burza, na specjalistkę spadła lawina hejtu. W końcu kobieta postanowiła przedstawić własną wersję wydarzeń. 

Paweł Tyburski oskarża kosmetolog o oszpecenie mu twarzy. Specjalistka odpowiedziała

W przesłanym Pudelkowi oświadczeniu kosmetolog wyjaśniła, że wykonywała zabiegi obojgu braciom Tyburskim, lecz Paweł miał się nie zastosować do jej zaleceń i jeszcze tej samej doby wykonać dodatkowy zabieg u innego specjalisty. 

Zabiegi wykonałam u obojga braci. Piotr i Paweł zupełnie inaczej zachowali się tuż po zabiegu. Piotr cierpliwie odczekał wskazany przeze mnie czas po zabiegowy, natomiast Paweł zaczął działać na własną rękę, bez konsultacji ze mną, udając się do innego gabinetu - zaznacza pani Anna w oświadczeniu opublikowanym na stronie Pudelka. 

Pawłowi wykonałam zabieg hialuronidazy w bezpiecznej dawce. Tego samego dnia po zabiegu, on bez mojej wiedzy udał się w nocy do innego gabinetu po kolejną dawkę. Niestety Paweł miał już spuchniętą buzię od sterydów. Paweł zapewniał mnie, że odstawił sterydy, dlatego wykonałam zabieg - podkreśla kosmetolog i dodaje, że jej zdaniem Tyburski jest osobą głęboko uzależnioną od poprawiania urody.

Oskarżana przez uczestnika "Love Island" kosmetolog wyznała, że Tyburski wtargnął na jej posesję, przeskakując przez płot, i domagał się wykonania kolejnych zbiegów. Gdy nastoletnia córka specjalistki poinformowała, że mamy nie ma w domu, celebryta zażądał, by to dziewczyna zrobiła mu zabieg, a jeśli nie, to on sam dokona procedury. Odpuścił, dopiero gdy wezwano policję. 

Takie działanie świadczy tylko o tym, jak bardzo jest uzależniony i zdesperowany - oceniła kosmetolog. 

Pani Anna zdecydowała się skierować sprawę na drogę sądową, bo jak twierdzi, w sprawie pojawiły się liczne kłamstwa, jak choćby to, że rozpuszcza ona plotki mające na celu oczernić Tyburskiego. Kobieta podkreśliła też, że udostępniane przez celebrytę wiadomości od osób rzekomo przez nią okaleczonych są nieprawdziwe.

On sam przyznaje, że zakłada fejk konta. Wiadomości rzekomo pokrzywdzonych są od osób, które nigdy nie korzystały z moich zabiegów. Wymienia nazwy substancji, których nigdy nie używałam i nie będę używać. Nigdy w życiu nie wykonywałam tego rodzaju zabiegów na inne części ciała niż twarz! - zapewniła.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw przez Pawła Tyburskiego zostało złożone już 2 miesiące temu i sprawa karna jest w toku. Najwyraźniej nawet to nie jest w stanie go zatrzymać - dodała pani Anna. 

t1
fot. Instastories:@pablotybori
t2
fot. Instastories:@pablotybori