Zamknij

Krzesimir Dębski komentuje rozwód z Anną Jurksztowicz. "To ja złożyłem sprawę do sądu"

03.12.2021 13:04
Krzesimir Dębski
fot. Tricolors/ East News

Krzesimir Dębski i Anna Jurksztowicz rozwodzą się. Anna Jurksztowicz potwierdziła te doniesienia w rozmowie z serwisem Plejada.pl. Jak donosiła kolorowa prasa, kompozytor miał dopuszczać się licznych zdrad. Z kolei jego żona wniosła pozew o rozwód. Krzesimir Dębski w oświadczeniu na Facebooku postanowił odnieść się do całej sprawy.

Krzesimir Dębski i Anna Jurksztowicz po wielu wspólnych latach życia małżeńskiego postanowili się rozwieść. Jak doniósł magazyn "Na żywo", kompozytor miał dopuszczać się licznych zdrad.

"Rozwód z orzeczeniem o winie w przypadku nieślubnego dziecka i licznych zdrad, które nietrudno udowodnić, jest oczywisty. Ze względu na finanse na pewno będzie się ciągnął. A Anna, choć wygląda świetnie, jest już wykończona psychicznie. Gdy dzieci wyfrunęły z gniazda, chciała zawalczyć o siebie. Wydała płyty »Jestem taka sama« oraz »Dziękuję, nie tańczę«, »21 live«, stare przeboje w nowych aranżacjach i zamierzała zajmować się tym, co kocha, czyli muzyką" - miała powiedzieć przyjaciółka artystki.

Zobacz też:  Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski rozwodzą się. Gwiazda będzie dowodzić winy męża

Krzesimir Dębski komentuje rozwód z Anną Jurksztowicz. "To ja złożyłem sprawę do sądu"

Tymczasem Krzesimir Dębski opublikował oświadczenie na Facebooku, z którego wynika, że to on złożył pozew o rozwód.

"Ponieważ niektóre media obiegła dzisiaj „elektryzująca” informacja, jakoby moja żona złożyła pozew o rozwód z mojej winy mając mieć „rzekomo” dość jakichś moich „zachowań” chciałbym wyjaśnić, że owszem, po długim okresie faktycznej separacji, w jakiej jesteśmy już od ponad 2 lat, sprawa o rozwód jest w toku. Nie jest to jednak sprawa, jaką wniosła moja żona, bo to ja ją złożyłem do sądu, i już tylko to wystarczy za komentarz odnośnie prawdziwości tych doniesień. Proszę jednak, aby kolejne „sensacje” jakie miały się pojawiać na mój temat, odnosiły się do mojej działalności publicznej, a nie prywatnej i respektowały prywatność moją i osób trzecich. O prawdę apelować nie ma sensu, bo gdyby jeszcze te newsy były, chociaż w części prawdziwe... zapewne nie byłoby ich w ogóle. Serdecznie pozdrawiam" - czytamy w oświadczeniu kompozytora.