Zamknij

Krzysztof Jackowski: "2021 to nie będzie dobry rok". Zdradził szczegóły swojej wizji

24.11.2020 16:59
Krzysztof Jackowski
fot. Bartosz Krupa/East News

Krzysztof Jackowski podzielił się kolejną wizją na nadchodzący 2021 rok. Jego słowa mogą zaniepokoić wiele osób. Jasnowidz nie ma dobrych wiadomości.

Krzysztof Jackowski to najbardziej znany jasnowidz w Polsce. Jego transmisje codziennie oglądają dziesiątki, a nawet setki tysięcy widzów. Internauci doceniają regularną aktywność jasnowidza w mediach społecznościowych. Ostatnio mężczyzna zaczął dzielić się swoimi przeczuciami na 2021 rok. Jego wizja na przełom 2020-2021 jest bardzo niepokojąca. Jasnowidz nie ukrywa, że już w grudniu odczujemy nadchodzące zmiany.

- Mamy drugą połowę listopada i uważam, że mamy czas bardzo nabrzmiały, który to czas może niebawem być jeszcze bardziej nabrzmiały i niebezpieczny. Święta Bożego Narodzenia mogą być nie do końca dla nas miłe - zaczął w swoim nagraniu jasnowidz Jackowski.

Zobacz także: Krzysztof Jackowski o pandemii i wyborach w USA. Zapowiada konflikt. "Ważą się losy świata"

Krzysztof Jackowski zdradza, co się wydarzy na początku 2021 roku

Jasnowidz zwrócił uwagę, że przyzwyczailiśmy się do protestów i podziałów - nie tylko w Polsce, ale także w Europie. W najbliższym czasie te protesty dalej będą się odbywać - zdaniem Jackowskiego mają działać jak zasłona dymna dla nadchodzącego konfliktu zbrojnego.

- Wchodzimy w drugą fazę tego, co zapowiadałem od kilku lat. Wchodzimy w fazę próby poważnego konfliktu na świecie (...) Jak mi się kojarzy Polska w tej sytuacji? Pewna grupa kilka państw jest zainteresowana wywołaniem konfliktu. Niestety Polska jest w tej grupie, chociaż nie sądzę, żeby Polska chciała się w to zaangażować w sensie dosłownym. Jeżeli dobrze to czuję, to my będziemy bardziej logistycznie uczestniczyli, niż fizycznie. Ja czuję, że w okresie od teraz do świąt wydarzy się coś mniejszego, ale coś, co będzie niepokojącym konfliktem. A to gorsze może przyjść jakiś czas później - powiedzmy dwa, trzy tygodnie po tym pierwszym.

Jak analizuje Krzysztof Jackowski, ta "poważniejsza rzecz" może się wydarzyć już na początku stycznia. Jasnowidz wyjaśnił, dlaczego nie może podać konkretnych informacji. Podkreślił, że jego rolą jest czucie i nie ma dostępu do dokładniejszych danych. Przeczuwa jednak, że nadchodzący czas będzie bardzo trudny.

- Jestem przygnębiony, bo to nie będzie dobry rok. Rola jasnowidza w tym okresie jest szalenie trudna, ponieważ wiele z was by chciało dat, konkretów ścisłych - to nie takie proste (...) Ten czas niedobry jest bardzo blisko, tak to wygląda (...) Pierwsze co mi się kojarzy - będzie wielki sprzeciw w Europie. To się wydarzy pierwsze, jacyś politycy czy państwa zrobią gwałtowny sprzeciw. Po drugie jest przygotowana jakaś prowokacja na Iran (...) Będzie mowa o skażeniu czegoś - to skażenie będzie nieprawdziwą informacją, a będzie o tym bardzo głośno - przewiduje jasnowidz z Człuchowa.

Krzysztof Jackowski opowiedział także o trwającej pandemii koronawirusa. Jasnowidz czuje, że w 2021 roku epidemia będzie się uspokajać, jednak nadejdzie coś znacznie gorszego. Mężczyzna podkreślił, że w obliczu nadchodzących wydarzeń będziemy tęsknić za "obecną normalnością". Zdaniem jasnowidza, nasze prawa zostaną mocno ograniczone, a na ulicach pojawi się wojsko.

- Niby się trochę uspokaja z zarazą. Ja mam wrażenie, że przyjeżdża dużo wojska w Polsce. Że my będziemy w domach, a pełno wojska będzie chodziło na ulicach. Dużo żołnierzy, jakby mieli przejąć porządek (...) Ja mam bardzo dziwne wrażenie jedno. Jak gdyby ten rząd nie poprowadzi do końca tej kadencji. On zrzuci władzę z siebie. Ale uwaga - zamienione to będzie na wojsko. Był taki moment, że poczułem, jak wojsko przejmuje decyzyjność (...) Coś się stanie z praworządnością (...) Za kilka miesięcy normalność ta, którą mamy, będzie się wydawała fajną normalnością - wyjaśnił Jackowski.

Obawiacie się jego wizji na 2021 rok?