Zamknij

Krzysztof Jackowski o polskiej polityce. Przewiduje: "Ten rząd się rozpadnie"

Patrycja Chudolińska
03.06.2020 09:05
Krzysztof Jackowski
fot. Grzegorz Krzyżewski/REPORTER/East News

Krzysztof Jackowski podzielił się kolejną przerażającą wizją na temat przyszłości Polski. Przewiduje liczne protesty związane ze zmianami w rządzie.

Krzysztof Jackowski to najbardziej znany polski jasnowidz. Jego przepowiednie, o których zwykle opowiada podczas transmisji na YouTube, docierają do setek tysięcy osób. Jasnowidz z Człuchowa zyskał ogromną popularność po tym, jak współpracował z policją w sprawach zaginionych osób. Choć jego wizje dotyczące przyszłości są w większości przypadków niepokojące lub nawet dramatyczne, Polacy chętnie słuchają tego, co Jackowski ma do powiedzenia.

W ostatnim czasie jasnowidz skupia się przede wszystkim na polskiej polityce. Obecne zawirowania w tej dziedzinie przykuwają uwagę wielu osób. Obywatele czekają na wybory prezydenckie i zastanawiają się, jak ich wynik wpłynie na dalsze funkcjonowanie kraju. Krzysztof Jackowski przyznał, że najbliższe wydarzenia mogą doprowadzić do niepokojów społecznych, a w końcu do zamieszek i protestów.

Krzysztof Jackowski ujawnia prawdę o koronawirusie? "Pandemia wyssana, wolność zabrana"

Krzysztof Jackowski przewiduje, co wydarzy się w polskiej polityce

Jasnowidz nie ma wątpliwości, że ostatnie wydarzenia negatywnie wpłyną na obecnie panujący rząd. Kolejne zawirowania mogą doprowadzić nawet do rozpadu rządu.

- Mam przemyślenia do tych swoich przeczuć z wcześniejszej audycji, kiedy to mówiłem, że w moim odczuciu rząd obecny nie dotrwa do następnych wyborów parlamentarnych, że ten rząd się rozsypie (...) A też mówiłem, że jeżeli by się tak stało, to w moim odczuciu bardzo coś dziwnego nastąpi po tej rozsypce tego rządu, ponieważ nagle pojawi się jakiś rząd okresowy, zastępczy i zaniepokoi to nas bardzo (...) Mogą być bardzo duże protesty w kraju, ponieważ ten rząd może mieć jakieś korzenie, czy jakieś decydowanie spoza naszego kraju. Co by było w ogóle jakimś nonsensem. To tak, jakbyśmy zatracili suwerenność (...) Jeżeli prezydent straciłby możliwość konstytucyjnie bycia prezydentem, to i rząd musiałby przestać być rządem. Przecież rząd spowodował, że nie doszło do wyborów prezydenckich. A wtedy oznaczałoby to, że jest to rozsypka całego rządu naszego. Oczywiście to jest tylko logiczne myślenie. Taką obawę mam - powiedział w rozmowie z "Super Expressem".

Wierzycie w jego przepowiednię?

RadioZET.pl/PCh